Polityk tłumaczy, że nie wyzbywa się swojej tożsamości i dalej chce pracować dla Polski. – Tę misję doskonale rozumie prezes Jarosław Kaczyński. Właśnie w taki sposób działa Prawo i Sprawiedliwość. Wystarczy w tym względzie wspomnieć szereg działań podjętych od początku kadencji – argumentuje Kaczmarczyk.
Poseł głosował za pierwszą wersją programu 500 plus, potem za jego rozszerzeniem. Poparł także "trzynastkę" dla emerytów, obniżenie PIT dla młodych, wsparcie dla niepełnosprawnych i przywrócenie lokalnych połączeń autobusowych.
W wyborach parlamentarnych Kaczmarczyk wystartuje z list PiS w okręgu tarnowskim. – Dzięki sumiennej i rzeczowej pracy Prawo i Sprawiedliwość cieszy się olbrzymim poparciem w tym regionie. Chcę być i wiem, że będę wartością dodaną. Jako głos młodego pokolenia. Jako reprezentant poglądów prawicowych – propolskich. Jako rolnik znający trud pracy na roli. Jako osoba zawsze wspierająca rodzinę i kultywująca tradycyjne wartości. Jako człowiek, który nie obawia się konkretnej pracy w Sejmie oraz w terenie – przekonuje.
Polityk dziękuje Pawłowi Kukizowi za "szansę", którą dostał. – Ja jej nie zmarnowałem i nie zmarnuję, ponieważ moim celem zawsze była, jest i będzie praca dla ludzi – praca dla Polski. Życzę wszystkiego dobrego moim kolegom i koleżankom z Kukiz’15. Zapraszam do współpracy wszystkich z okręgu tarnowskiego, którym leży na sercu dobro Polski – mówi Kaczmarczyk.
Czytaj też:
Koalicja Europejska czy PiS? Wynik jest zaskakujący