Wicemarszałek Sejmu: Trzecia kadencja PiS to może być koniec demokracji

Wicemarszałek Sejmu: Trzecia kadencja PiS to może być koniec demokracji

Dodano: 29
Wicemarszałek Sejmu RP Piotr Zgorzelski
Wicemarszałek Sejmu RP Piotr Zgorzelski Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu, polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego, uważa, że tegoroczne wybory parlamentarne są szczególnie ważne.

– Wybory parlamentarne w tym roku są tak ważne, żeby nie było wątpliwości, że instytucje, które zawsze są fundamentem demokracji, mogą funkcjonować w niezachwiany sposób. Takie instytucje jak Trybunał Konstytucyjny czy Sąd Najwyższy są raczej areną żenujących widowisk niż stanowienia o wartości i sensie demokracji. Timothy Snyder pisał, że "najpierw zaatakują instytucje, a potem zniszczą demokrację" – mówił Piotr Zgorzelski. Wicemarszałek Sejmu był we wtorek gościem audycji "Sedno Sprawy" na antenie Radia Plus.

Zapytany przez prowadzącego, czy trzecia kadencja PiS "to byłby koniec demokracji w Polsce", polityk PSL odpowiedział, iż "jest duże prawdopodobieństwo, że pożegnalibyśmy się wtedy z demokracją". – Pan dzisiaj może wykluczyć to, że świat idzie w stronę autorytarnych rządów, ale ja tego nie wykluczam – zwrócił się do dziennikarza Zgorzelski.

Wspólna oferta PSL i Polski 2050?

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski opowiedział także o współpracy ludowców z Polską 2050. We wtorek w Senacie odbędzie się wspólne wystąpienie liderów partii – Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołowni.

Zdaniem Zgorzelskiego, to wystąpienie będzie krokiem do integracji środowisk demokratycznych, ale na ostateczne decyzje będzie trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni. – Szyki demokratycznych partii uformują się do końca pierwszego kwartału. Chodzi o to, żeby wygrać z PiS-em i skutecznie stworzyć rząd. (...) Wspólne wystąpienie liderów jest elementem inkluzywnym, otwierającym się na inne środowiska. Zalecam spokój. Będziemy chcieli pracować nad wspólną listą spraw do załatwienia po to, żeby później można było rozmawiać o budowaniu takiej oferty, która mogłaby wygrać z Prawem i Sprawiedliwością. O to dzisiaj chodzi – powiedział polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Trzeba wygrać wybory dla Polaków, dla naszych dzieci, dla naszych wnuków, żeby nie było wątpliwości, że Polacy są i zasługują na to, żeby mieć uczciwy kraj, uczciwą Polskę. Jest coś takiego jak mądrość etapu i dzisiaj ten etap polega na tym, że dwa bliskie sobie ideowo środowiska siadają i rozmawiają o programie – dodał.

Czytaj też:
Nowa koalicja na opozycji zagrozi PiS? Nowy sondaż
Czytaj też:
PiS przegrywa głosowanie w komisji. "Lex pilot odroczone"

Źródło: Radio Plus
Czytaj także