Gadowski: Mamy słabe elity polityczne

Gadowski: Mamy słabe elity polityczne

Dodano: 
Gadowski: Mamy słabe elity polityczne
Czy może nas dziwić fakt, że po dwóch latach rządów Tuska znowu mamy rosnące bezrobocie, upadek rankingów ekonomicznych spółek z udziałem Skarbu Państwa i ogromną dziurę budżetową? – zastanawia się Witold Gadowski.

Biedą polskiej analizy sytuacji jest fakt, że obserwujemy jedynie wyniki zdarzeń, a nie obserwujemy procesów, które do tych zdarzeń doprowadziły. Dzieje się bardzo dużo, a my jesteśmy zaskoczeni. Co jakiś czas zmienia się epoka, zmienia się czas, a my jesteśmy zaskoczeni wynikami tego, co się dzieje. Tak jakbyśmy nie potrafili przewidywać. Oto najświeższy przykład. Gazety i media wraz z nimi donoszą, że polska policja informuje, że będziemy mieli bardzo wielki problem z napływem nielegalnej broni z Ukrainy po zakończeniu wojny na Ukrainie.

A przecież co najmniej kilku komentatorów od czterech lat alarmuje, że proces przyjmowania do Polski uchodźców jest tak patologiczny, że doprowadzi do wielkich zagrożeń. Między innymi do tego, że będziemy mieć bardzo silne struktury przestępcze, uzbrojone lepiej niż policja. To pierwszy z brzegu przykład. Ale takich wydarzeń jest wiele więcej.

Skąd to się bierze? Znowu, diagnoza przychodzi bardzo prosto. Mamy słabe elity polityczne. Właściwie żadne. Tak jakby do elit politycznych trwał negatywny dobór naturalny. I tak jakby przepustką do polskiej elity było posiadanie wcześniej kartoteki w Służbie Bezpieczeństwa, przejście szkolenia CIA, Mossadu albo jakiejś innej, niemieckiej na przykład, służby specjalnej. Taki jest dobór.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także