Nie wierzcie Państwo w to, że nic nie możecie. Wierzcie w to, że jeśli potrafimy się porozumieć, nawet pomimo dzielących nas różnic, to jesteśmy siłą, której obawiają się wszystkie polityczne kliki – mówi publicysta Witold Gadowski.
Czy w dzisiejszym świecie zwykły człowiek coś znaczy? Zwykły Kowalski, Malinowski, zwykły szewc, zwykły mechanik, zwykły sklepikarz. Odpowiedź, którą przynoszą media i którą utwierdza się wszystkich w takim przekonaniu, brzmi: nie, absolutnie. Pojedynczy, zwykły, szary człowiek nic nie znaczy. Chcieliśmy temu zaprzeczyć.
Taka myśl legła u podstaw przygotowania krakowskiego referendum nad odwołaniem prezydenta miasta Krakowa i Rady Miasta Krakowa. To zwykli ludzie mieli się zjednoczyć, mieli zacząć ze sobą współdziałać, mieli zacząć się wspierać i wspólnie doprowadzić do sukcesu. I prawie się udało. Prawie — to znaczy odwołaliśmy prezydenta miasta Krakowa, ale nie udało się odwołać Rady Miasta Krakowa.
Źródło: DoRzeczy.pl