Lesser twierdzi, że wyniki referendum są dla rządu Donalda Tuska "fatalnym sygnałem i poważnym ciosem". Na łamach "Die Tageszeitung" dziennikarka przybliża niemieckim czytelnikom sprawę krakowskiego referendum.
"Po zaledwie dwóch z pięciu lat kadencji Krakowianie mieli dość partyjnych układów liberalnego konserwatysty, znacznego zadłużenia miasta i rosnących cen w transporcie publicznym. Ponadto Miszalski nie dotrzymał wielu obietnic wyborczych" – czytamy.
Dziennikarka podkreśla, że taktyka prezydenta, która opierała się na tym, że ludzie zostaną w domach i dzięki ich bezczynności, uda mu się obronić mandat, okazała się fatalna.
Zdaniem Lesser na porażce Michalskiego skorzysta "populistyczna opozycja", która będzie starała się prezentować wyniki referendum jako czerwoną kartkę dla rządu. "W rzeczywistości Tusk również nie dotrzymał wielu obietnic wyborczych, a za to znacznie zwiększył dług publiczny" – ocenia.
Kto po Miszalskim w Krakowie?
Premier Donald Tusk poinformował, że powoła Stanisława Kracika na komisarza Krakowa. Prezydent miasta Aleksander Miszalski został odwołany w referendum. – Za chwilę na wniosek wojewody małopolskiego powołam komisarza w Krakowie – poinformował Tusk we wtorek (26 maja) przed posiedzeniem rządu.
– W związku z decyzją mieszkańców podjętą w referendum, Aleksander Miszalski przestał być prezydentem Krakowa. W jego miejsce do czasu wyboru nowego prezydenta (...) rolę komisarza będzie pełnił Stanisław Kracik. (...) On na te kilkanaście tygodni przejmie wszystkie kompetencje i obowiązki prezydenta miasta Krakowa – oświadczył premier.
Stanisław Kracik jest trzecim zastępcą prezydenta Krakowa. Swoją funkcję pełni od maja 2024 r. W przeszłości przez dwie kadencje był posłem na Sejm, wojewodą małopolskim oraz wieloletnim burmistrzem miasta i gminy Niepołomice. Kierował także Szpitalem Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie.
Czytaj też:
Żukowska do dziennikarki TVN24: Nie ciężka sprawa, tylko wp***dolCzytaj też:
Kraków to początek? W kolejnym mieście chcą zorganizować referendum
