"Patrzmy pozytywnie". Nawrocki i Sikorski zgodni po przemówieniu Trumpa

"Patrzmy pozytywnie". Nawrocki i Sikorski zgodni po przemówieniu Trumpa

Dodano: 
Prezydent Karol Nawrocki i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
Prezydent Karol Nawrocki i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski Źródło: PAP/EPA / Radek Pietruszka / SARAH YENESEL
Prezydent Karol Nawrocki i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zabrali głos po przemówieniu Donalda Trumpa na forum ONZ.

W Nowym Jorku trwa 81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Głos zabrali już m.in. Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres oraz amerykański prezydent Donald Trump, którego przemówienie było głównym wydarzeniem pierwszego dnia forum.

Polskiej delegacji przewodniczy prezydent Karol Nawrocki, którego wystąpienie jest zaplanowane na środę. Wraz z głową państwa jest między innymi minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Trump: Zakończymy wojnę

Po przemówieniu prezydent Nawrocki i minister Sikorski zostali poproszeni o komentarz do wystąpienia włodarza Białego Domu w zakresie wojny Rosji z Ukrainą. Trump nie poświęcił tej kwestii zbyt wiele czasu, ale podkreślił, że Waszyngton doprowadzi do zakończenia tej katastrofalnej wojny.

– Bardzo ściśle współpracujemy z przywódcami Rosji i Ukrainy i rozwiążemy ten problem. Myślę, że stanie się to szybciej, niż ludzie sobie wyobrażają. Mają już dość – powiedział. Prezydent USA powiedział, że na Ukrainie miesięcznie ginie 25 tysięcy ludzi, głównie żołnierzy.

Trump przypomniał również o podpisaniu nowej ustawy dotyczącej sankcji wobec Rosji. Jak zaznaczył, jeśli będzie to konieczne, zamierza z nich skorzystać.

Nawrocki: USA wspierają Ukrainę

Polscy dziennikarze chcieli wiedzieć, czy w ocenie prezydenta Nawrockiego wojna na Ukrainie nie została potraktowana przez amerykańską głowę państwa drugorzędnie. Prezydent został o to zapytany podczas briefingu prasowego.

Nawrocki zwrócił uwagę, że istotny jest już sam fakt, że Trump "mający w oczywisty sposób tak szeroką perspektywę geopolityczną wspomniał o tym konflikcie".

Prezydent zauważył, że kwestia wojny na Ukrainie była kompletnie nieobecna w wystąpieniu przemawiającego przed Trumpem prezydenta Brazylii Luli. – Jakbyśmy zestawili te dwa wystąpienia, to widzimy, jak różni się ta perspektywa postrzegania naszego regionu i najważniejszego dla nas problemu pomiędzy Ameryką Południową a Ameryką Północną – powiedział.

Polityk zaznaczył, że za każdym razem, kiedy rozmawia z Donaldem Trumpem przypomina o obawach Polski wynikających ze stałego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej.

Nawrocki przypomniał, że Amerykanie niezmiennie wspierają Ukrainę w wojnie z Rosją. – I myślę, że nie mierzy się tego po ilości słów podczas wystąpienia. Choć dobrze, że ten wątek został poruszony – powiedział.

Przypomnijmy, że to właśnie USA dostarczają Ukrainie internet Starlink (za który płaci częściowo Polska), a także wywiad satelitarny bez którego prowadzenie walki byłoby w praktyce niemożliwe.

Sikorski: Patrzmy pozytywnie

– Patrzmy pozytywnie – powiedział Radosław Sikorski, pytany o swoją ocenę wystąpienia Trumpa. Szef resortu spraw zagranicznych przypomniał, że prezydent USA powiedział o uchwalonej niedawno przez Kongres ustawie sankcyjnej Lindseya Grahama, którą podpisał. – Powiedział, proszę zauważyć, że może ją aktywować – zwrócił uwagę Sikorski.

– To nie jest mała rzecz. Ten akt umożliwia mu nałożenie pierwotnych i tak zwanych długofalowych sankcji na kraje, które importują rosyjską ropę i gaz – przypomniał, dodając, że "to jest duży straszak”. – Gdybym był Władimirem Putinem, brałbym to poważnie – podsumował.

Czytaj też:
"Niedobrze". Nawrocki odpowiada na pytanie o Kosiniaka-Kamysza

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / TVN 24
Czytaj także