W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-letni absolwent placówki zaatakował nożem troje pracowników. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 37-letnia woźna. Dzień wcześniej w Ostrołęce 19-letni napastnik ranił dziewięć osób.
Do tragicznych wydarzeń odniósł się Szymon Hołownia. We wpisie w mediach społecznościowych złożył kondolencje bliskim zamordowanej kobiety i wyraził wsparcie dla poszkodowanych w pozostałych atakach. Wspomniał również o niepokojących zdarzeniach w Sierpcu i Ptakach.
"Wojewoda, kuratorium, policja, samorząd, z pewnością staną teraz na wysokości zadania" – napisał wicemarszałek Sejmu dodając, że konieczne są także działania na poziomie państwa.
Hołownia pyta o niebezpieczny trend w internecie
Polityk zwrócił uwagę na fakt, że w krótkim czasie doszło do kilku podobnych zdarzeń. Jego zdaniem służby powinny ustalić, czy może istnieć między nimi związek, w tym ewentualny wpływ internetowych wyzwań. "Jeśli tyle zdarza się na raz, nie można nie zapytać: dlaczego. Służby państwa muszą ustalić, czy widzimy dziś w sieci jakąś falę. Jakiś 'challenge' (pojawia się hasło: "challange krwawa szkoła"). A jeśli tak, to czy to tylko mechanizm powtarzania tego, co się zobaczyło, i co trafia na mocno dotkniętą COViD-em psychikę i modele socjalizacji naszych dzieci, czy ktoś celowo chce zdestabilizować najdroższe nam istoty, i pcha je do takich morderczych zachowań" – stwierdził.
Hołownia podkreślił również potrzebę zwiększenia dostępności psychologów w szkołach, szkoleń dla nauczycieli oraz rozmów z uczniami i rodzicami. Zwrócił uwagę, że wielu dorosłych może nie wiedzieć, jak rozmawiać z dziećmi o podobnych tragediach.
"Państwo musi wreszcie wziąć za twarz platformy cyfrowe"
Szczególnie ostro polityk wypowiedział się o wielkich firmach technologicznych. Jego zdaniem państwo powinno wymusić skuteczniejsze usuwanie szkodliwych treści z internetu. "Nie jesteśmy w stanie postawić psychologa czy policjanta przy każdym dziecku, zawsze gdy uruchamia telefon, ale jesteśmy w stanie wymusić na tych, którzy na naszych dzieciach bezwzględnie i bezczelnie zarabiają, równie bezwzględną eliminację wszelkich patotreści" – przekonywał.
Polityk Polski 2050 opowiedział się również za wprowadzeniem rzeczywistych ograniczeń wiekowych w dostępie do mediów społecznościowych. Wyraził nadzieję na przyspieszenie europejskich prac nad przepisami chroniącymi najmłodszych: "Musimy założyć bigtechom kaganiec, zanim staną się wrogami naszego państwa i naszej przyszłości".
Na koniec Hołownia zaapelował o ograniczenie agresji w życiu publicznym. Przyznał, że sami politycy mogą dawać młodym ludziom niewłaściwy przykład. "My na Wiejskiej nie latamy jeszcze za sobą z nożami, wystarczy jednak że krzykami i słowami pokazujemy młodym ludziom, że podstawową formą życia jest nawalanka i agresja. Nasze słowa, nasze ściganie się na patolajki, trafi w końcu na grunt słabszej psychiki, która w słowa może nie umie, ale wie, jak trzymać nóż. Nie dawajmy jej paliwa. Więcej spokoju, kojenia, rozmowy. To NAPRAWDĘ ma znaczenie" – podsumował.
Czytaj też:
Nowacka: Przypadków radykalizacji młodzieży jest coraz więcej
