Ataki w szkołach a ustawa Tuska. Pejo: Nie mają absolutnie nic wspólnego

Ataki w szkołach a ustawa Tuska. Pejo: Nie mają absolutnie nic wspólnego

Dodano: 
Bartłomiej Pejo, Konfederacja
Bartłomiej Pejo, Konfederacja 
Ataki, które zdarzyły się w szkołach, nie mają absolutnie nic wspólnego z ustawą wdrażającą DSA, którą państwo proponujecie – mówi Bartłomiej Pejo.

Gośćmi w niedzielnym "Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii" byli: Adam Bielan (PiS), Dorota Łoboda (KO), Bartłomiej Pejo (Konfederacja), Błażej Poboży (Kancelaria Prezydenta RP), Bartosz Romowicz (Polska 2050) oraz Dariusz Wieczorek (Nowa Lewica). Rozmowa polityków dotyczyła między innymi ustawy wdrażającej unijne rozporządzenie DSA umożliwiającej władzy szybkie blokowanie nielegalnych treści w internecie pod pretekstem "mowy nienawiści", którą próbuje przeforsować koalicja rządząca.

Rząd chce mieć możliwość cenzurowania internetu bez rozstrzygnięcia sądowego?

Pierwszą wersję ustawy zawetował na początku roku prezydent. Następnie ustawa została podzielona na dwie odrębne ustawy i Nawrocki podpisał tę, która nie zawierała zapisów dotyczących cenzury. Teraz, koalicja przegłosowała w Sejmie drugą ustawę, tę umożliwiającą cenzurę.

Zawetowana na początku tego roku ustawa zakładała m.in. bez wyroku sądu urząd (UKE, KRRiT), będzie mógł zablokować dowolny portal internetowy czy kanał na YouTube bądź innej platformie video. Wnioskować o to będą mogły "zaufane podmioty sygnalizujące", które ponadto mają otrzymywać środki na działalność z podatków. Ponadto – na co zwrócił uwagę poseł Janusz Cieszyński – regulacje umożliwiłyby urzędnikowi UKE w asyście Policji wejść do prowadzącego dowolne forum internetowe, skopiować dyski i zaplombować lokal.

Tusk forsuje ustawę wdrażającą DSA. Pejo: Atak na konstytucyjną wolność słowa

Bartłomiej Pejo przypomniał stanowisko Konfederacji, że tak zaprojektowane regulacje stanowią atak na konstytucyjną wolność słowa. – Dziwi mnie natomiast państwa zachowanie, bo przypomnijmy fakty. W styczniu pan prezydent zawetował ustawę kompleksową, która miała zawierać wszystkie rozwiązania proponowane przez obecny rząd. Później była druga ustawa, która została zaakceptowana przez pana prezydenta, wprowadzająca koordynatora cyfrowego w postaci prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. I teraz mamy drugą ustawę, która jeszcze bardziej podkręca tę kwestię cenzorską i ogranicza wolność słowa – powiedział parlamentarzysta.

– Ta sytuacja, o której dzisiaj mówimy, te sytuacje, które zdarzyły się w szkołach, nie mają absolutnie nic wspólnego z ustawą, którą państwo proponujecie. Mnie tylko dziwi, panie pośle Bielan, że Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało się od głosu w tej ustawie, którą pan przed chwilą krytykował – zwrócił się do posła PiS Pejo. – My byliśmy od początku przeciwko cenzurze w sieci, a ta ustawa sprzed kilku dni, idzie właśnie w tym kierunku – podkreślił.

Od wychowywania dzieci są rodzice, nie państwo

Pejo zgodził się z poseł Łobodą, że dzieci spędzają przy smartfonach zbyt dużo czasu. – Bardzo cieszy mnie to, że pani poseł też mówiła o tym, że to jest odpowiedzialność rodziców. I dobrze, że przytoczyła pani tą statystykę. Pięć i pół godziny dziennie to są dzieci do osiemnastego roku życia. Natomiast jeszcze bardziej zatrważające dane: do trzynastego roku życia cztery i pół godziny dzieciaki spędzają w komórkach, ale uwaga, tylko pół godziny w czasie szkolnym, a cztery godziny w czasie pozaszkolnym. A więc to, tak jak pani poseł powiedziała, niedziela, święta, dzień wolny, ale również każdy dzień powszedni to jest cztery godziny dziennie. To jest odpowiedzialność przede wszystkim rodziców, natomiast nie można też spychać odpowiedzialności na państwo, a tak niestety w ostatnich latach ta odpowiedzialność za wychowanie dzieci została przerzucona – powiedział.

Bartłomiej Pejo, Dariusz Wieczorek i Adam Bielan w "Śniadaniu Rymanowskiego"
Czytaj też:
Ustawa umożliwiająca cenzurę internetu. Jakubiak: Bezczelne wykorzystywanie tragedii
Czytaj też:
"Demokracja nie potrzebuje ministerstwa prawdy". Miller punktuje ustawę Tuska

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także