• Wojciech CejrowskiAutor:Wojciech Cejrowski

Prezent

Dodano: 
Karol Nawrocki i Manny Pacquiao
Karol Nawrocki i Manny Pacquiao Źródło: Mikołaj Bujak / KPRP
Wojciech Cejrowski korespondencja z USA.

Jadę na spotkanie z facetem, którego majątek wynosi 220 mln dol. i stale rośnie. Wypada dać jakiś prezent. Co zabrać? Flaszkę wina i kwiaty dla żony? Kurka wodna, ale ten facet ma każde wino świata i wazony pełne kwiatów na każdym stoliku. Wyjdę na taniego głupka. Ludziom, którzy mają wszystko i mogą sobie dokupić jeszcze więcej wszystkiego, bardzo trudno dobrać prezent, który im sprawi radość. E tam, radość – im bardzo trudno podarować coś, co oni w ogóle zauważą. A ja muszę, bo jadę i absolutnie nie wypada z pustymi rękami.

Nawet mojej Mamie trudno dobrać prezent, bo Mama jest emerytką i zawsze mówi: „Nic mi nie dawaj, wszystko już mam”. Kurka wodna, co ja Mamie dam na imieniny?

Z Indianami w dżungli jest podobnie – dobór prezentu jest jak chodzenie boso po szkle – podarujesz za dużo, to niedobrze, bo oni będą musieli przebić wartość twojego prezentu, czyli stawiasz ich w głupiej sytuacji, a gdy podarujesz za mało – wychodzisz na niewdzięcznego chama.

Mama się nie obrazi, ale… rok później weźmie cię na dywan i zrobi wykład z dawania prezentów STOSOWNYCH do sytuacji.

Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także