Ostry atak Żurka na prezydenta. "Próbował napisać Konstytucję od nowa"

Ostry atak Żurka na prezydenta. "Próbował napisać Konstytucję od nowa"

Dodano: 
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zarzucił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu celową manipulację podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich.

W poniedziałek Karol Nawrocki wręczył nominacje sędziowskie i asesorskie. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim podkreślał znaczenie konstytucyjnych uprawnień głowy państwa oraz roli prezydenta w procedurze powoływania sędziów.

Żurek: Prezydent znów próbował napisać Konstytucję od nowa

Szef resortu sprawiedliwości nie przebierał w słowach, komentując poniedziałkowe przemówienie prezydenta. "Prezydent wręczył dziś nominacje sędziowskie i przy okazji znów próbował napisać Konstytucję od nowa. Gdy zrównuje akt powołania sędziego ze ślubowaniem w Trybunale Konstytucyjnym, nie myli pojęć. Celowo manipuluje" – napisał Waldemar Żurek.

Minister przekonywał, że przepisy jednoznacznie rozróżniają kompetencje głowy państwa w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych oraz osób wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. "Zasada ustrojowa jest prosta. Sędziów sądów powszechnych powołuje Prezydent, natomiast sędziów Trybunału wybiera Sejm" – podkreślił.

Żurek zaznaczył również, że prezydent nie posiada kompetencji do decydowania o tym, kto zostanie wybrany przez Sejm na stanowisko sędziego TK. "Głowa państwa wykonuje potem swój ustawowy obowiązek i odbiera od wybranego sędziego Trybunału ślubowanie. Pałac Prezydencki nie ma w tej procedurze żadnego głosu decyzyjnego" – stwierdził minister sprawiedliwości.

Nawrocki: Nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią

Bezpośrednim powodem reakcji ministra było przemówienie Karola Nawrockiego podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich. Prezydent podkreślał w nim, że objęcie urzędu sędziego wymaga udziału głowy państwa, wskazując na obowiązujące rozwiązania ustrojowe.

– Nie ma innej drogi w Polsce, nie ma innego doświadczenia ustrojowego, nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią Rzeczypospolitej Polskiej, jak ten, aby złożyć przysięgę wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a więc w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – mówił Nawrocki. Głowa państwa zwróciła się również bezpośrednio do przedstawicieli mediów, akcentując znaczenie prezydenckich nominacji.

– Więc do kamer, drodzy państwo, wysyłam jasny sygnał, że dzisiaj, potwierdzam uroczyście, że dzisiaj oto ta grupa sędziów, która jest w sali kolumnowej, oficjalnie została sędziami Rzeczypospolitej Polskiej, bo wybrany z woli narodu prezydent Rzeczypospolitej Polskiej tak zdecydował w uznaniu wielkiego szacunku i państwa zaangażowania oraz ciężkiej pracy – podkreślił.

Nawrocki zaznaczył ponadto, że sposób powoływania sędziów wynika z decyzji polskiego ustawodawcy. – Tak bowiem zdecydowali prawodawcy, że oto prezydent wybierany z powszechnego wyboru całego narodu ma bezpośrednio wręczać te nominacje i przyjmować przysięgę polskich sędziów – wskazał.

Prezydent nawiązał także do nadrzędnej pozycji polskiej konstytucji, zwracając uwagę na art. 8 i 87 ustawy zasadniczej. – Ani w jednym, ani w drugim artykule, drodzy państwo, nie ma międzynarodowych trybunałów, jednych i drugich komisji, które opiniują polski system prawny – zauważył.

Wiceminister sprawiedliwości również atakuje prezydenta

Do wypowiedzi Karola Nawrockiego odniósł się także wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur. Przedstawiciel resortu, podobnie jak Żurek, zarzucił prezydentowi manipulację. "Prezydent, podczas dzisiejszego powołania sędziów, znów manipulował. Prezydent sędziów sądów powszechnych POWOŁUJE. Od sędziów Trybunału Konstytucyjnego jedynie ODBIERA ŚLUBOWANIE, ponieważ wybiera ich Sejm" – napisał Mazur na platformie X.

Wiceminister podkreślił, że są to dwie odmienne procedury, których nie należy ze sobą utożsamiać. "To zasadnicza różnica, a Prezydent zrównuje te dwa akty. Przy sędziach TK Pan Prezydent nie ma ŻADNEJ 'kreacyjnej' kompetencji. Należy się z tym pogodzić" – stwierdził.

Wymiana stanowisk ma związek z trwającym konfliktem dotyczącym obsady Trybunału Konstytucyjnego. W ostatnich miesiącach jednym z jego głównych punktów stała się kwestia odbierania przez prezydenta ślubowań od osób wybranych przez Sejm na sędziów TK.

Czytaj też:
Polityk ostrzega: Tusk chce, żeby decyzje TK zapadały w jego gabinecie
Czytaj też:
Brak ustawowego stażu do TK? Czarzasty: Nie interesuje mnie to

Źródło: X / prezydent.pl
Czytaj także