"Było trochę inaczej". Pełczyńska-Nałęcz odpowiada dziennikarce "Wyborczej"

"Było trochę inaczej". Pełczyńska-Nałęcz odpowiada dziennikarce "Wyborczej"

Dodano: 
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. Była szefowa Polski 2050 odpowiedziała na słowa, jakie padły pod jej adresem ze strony publicystki "Gazety Wyborczej" Dominiki Wielowieyskiej.

Minister funduszy i polityki regionalnej ogłosiła w czwartek, że opuszcza rząd Donalda Tuska. Jednocześnie Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o rezygnacji z kierowania Polską 2050, którą przejęła na początku roku. Polityk uzasadniła swoją decyzję rozczarowaniem działaniami koalicji rządzącej, w tym postawą części parlamentarzystów własnego ugrupowania. "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" – napisała.

Wielowieyska: Gdyby zrobić bilans zbieżności, to Pełczyńskiej-Nałęcz najbliżej do Razem

Do decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz odniosła się w niedzielę, za pośrednictwem mediów społecznościowych, publicystka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska.

"Zdecydowana większość ostatecznych propozycji rządu była zgodna z poglądami Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Ustawa podatkowa, podniesienie progu, podwyżka CIT, uszczelnienie ryczałtu, najem krótkoterminowy, rezygnacja z kredytu 0 proc. zmiany w ustawie o fundacjach rodzinnych, akcyza na alkohol, podatek bankowy, propozycje dotyczące pensji lekarzy. Trudno uznać, że merytoryczne różnice programowe stały za jej odejściem. Powodem miała być ustawa o dwukadencyjności samorządów. No ale ta ustawa przepadła póki co" – napisała Wielowieyska na portalu X.

Jak podkreśliła publicystka. "pani minister jest postacią wyrazistą, mocno akcentującą swoje poglądy, zapewne myśli o dalszej karierze politycznej". "Ciekawe jest to, czy znajdzie swoje miejsce w jakiejś formacji opozycyjnej. Problem polega na tym, że większość opozycji ma zupełnie inne zdanie niż pani minister w wymienionych sprawach. Gdyby zrobić bilans zbieżności, to jednak pani minister najbliżej jest do partii Razem" – czytamy we wpisie dziennikarki "Gazety Wyborczej".

Pełczyńska-Nałęcz odpowiada publicystce "Gazety Wyborczej"

Do słów Dominiki Wielowieyskiej odniosła się sama zainteresowana.

"Pani Redaktor, po prawdzie to jednak było trochę inaczej. Niemal wszystkie wymienione przez Panią propozycje rządu – nie były zbieżne z moimi poglądami. One były moimi propozycjami" – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na portalu X.

Jak zaznaczyła, "tak było przy:

Podniesieniu progu podatkowego

Zamknięciu raju podatkowego dla najbogatszych na ryczałcie

Cywilizacji krótkiego najmu

Blokadzie kredytu O proc

Podwyżce akcyzy na alkohol i przekierowaniu jej na zdrowie

Podatku od banków".

Była szefowa Polski 2050 podkreśliła, że "dosłownie we wszystkich tych przypadkach na początku było NIE!". "Potem NIE DA SIE! Potem następowała ta podobno okropna moja 'kłótliwość'" – dodała.

"A potem stawało się to propozycją i sukcesem rządu. No i w efekcie nastąpiła niema idealna zbieżność programowa" – zauważyła.

Czytaj też:
"Dobry moment, żeby uciec z Titanica". Polityk o decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz
Czytaj też:
Nowa partia Pełczyńskiej-Nałęcz? "Nie wykluczam"

Źródło: X / Onet.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także