Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" odniósł się w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf do procesu dotyczącego publikacji Onetu na temat przeszłości prezydenta. Zarzucił też Nawrockiemu łamanie konstytucji i szkodzenie państwu.
Michnik ostro o Nawrockim. "Psuje państwo"
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa proces cywilny o ochronę dóbr osobistych, który Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu, spółce Ringier Axel Springer Polska. Sprawa dotyczy publikacji z kampanii prezydenckiej w 2025 roku, w których pojawiły się zarzuty dotyczące rzekomego udziału Nawrockiego w procederze związanym z prostytucją w sopockim Grand Hotelu.
Do sprawy odniósł się Adam Michnik w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w TVP Info. – Wszyscy obserwują ten proces. Człowiek, który jest głową państwa musi mierzyć się z takimi zarzutami. To rzuca cień na dostojeństwo Rzeczpospolitej – powiedział.
Naczelny "Wyborczej" skrytykował również sposób sprawowania urzędu przez Karola Nawrockiego. – Nawrocki to prezydent, który psuje państwo, łamie konstytucję. Uniemożliwia racjonalną politykę rządowi. On jest szkodliwy dla naszego państwa – stwierdził Michnik.
Zeznania "znajomej" Nawrockiego
Wypowiedzi Michnika pojawiły się po wtorkowej rozprawie, podczas której zeznawała Natalia Geldon, była pracownica sopockiego Grand Hotelu. Kobieta pracowała tam w latach 2006–2007. Geldon zeznała, że pewnego dnia zobaczyła Nawrockiego wchodzącego do hotelu w towarzystwie kobiety i mężczyzny. Według jej relacji mężczyznę odprowadził do windy, a kobietę na wyższe piętro. – Kiedy Karol pojawił się na dole, zapytałam go, o co chodzi. On odpowiedział, że można sobie dorobić doprowadzając dziewczyny i zapytał, czy ja chcę też wziąć w tym udział – zeznała.
Świadek przyznała, że była to jedyna taka sytuacja, którą zaobserwowała. Nie zgłosiła jej przełożonym, tłumacząc, że była wówczas młoda i nie wiedziała, jak postąpić.
Nawrocki ma zeznawać w styczniu
Kolejną rozprawę wyznaczono na 18 stycznia 2027 roku. Wówczas Karol Nawrocki ma zostać przesłuchany w charakterze strony. Sędzia Aleksandra Orzechowska zobowiązała prezydenta do udziału w posiedzeniu. Rozprawa odbędzie się w formule hybrydowej, co oznacza, że Nawrocki będzie mógł zeznawać zarówno na sali sądowej, jak i zdalnie.
Jeżeli prezydent nie stawi się bez uzasadnionej przyczyny, sąd może pominąć dowód z jego zeznań.
Czytaj też:
"Wszyscy się starają", a widzowie wybierają Republikę. Wysocka-Schnepf mówi o dewastacji Czytaj też:
Publicystka o prezydencie: Pochodził ze społecznych nizin, w różny sposób zarabiał
