Minister-koordynato służb specjalnych wypowiedział się nt. udziału polityków Konfederacji Korony Polskiej w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które prezydent Karol Nawrocki zwołał na 3 listopada.
Przeciwko zapraszaniu przedstawicieli ugrupowania Grzegorza Brauna opowiadają się politycy koalicji rządzącej. Wskazują na ich wypowiedzi dotyczące Rosji, Ukrainy i kwestii bezpieczeństwa państwa. Siemoniak w TVN24 zakwestionował sens prowadzenia poufnych rozmów w obecności polityków Konfederacji Korony Polskiej.
Siemoniak o politykach Brauna: Ogromny dyskomfort
Jego zdaniem udział przedstawicieli ugrupowania Brauna może negatywnie wpłynąć na przebieg posiedzenia. – To jest oczywiście ogromny dyskomfort, gdy gdzieś w pobliżu są ludzie o tak jednoznacznie prorosyjskich poglądach czy antysemickich, antyukraińskich, natomiast to jest pytanie o sens takiego posiedzenia – powiedział Siemoniak.
Minister przyznał, że politycy Konfederacji Korony Polskiej posiadają demokratyczny mandat parlamentarny. Zaznaczył jednak, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego powinna pełnić inną funkcję niż zwykła debata sejmowa. – Oczywiście oni są w Sejmie, w Sejmie też się przedstawia różne informacje, Rada Bezpieczeństwa Narodowego powinna mieć pewien rodzaj unikatowości, przekazania pewnych informacji, które tylko służą temu gronu – przekonywał.
W dalszej części wypowiedzi wprost zakwestionował wiarygodność polityków Brauna. – Z takimi ludźmi, którzy jak mówię, kompletnie nie gwarantują jakiejś lojalności wobec interesów państwa polskiego, nie ma to większego sensu – ocenił.
"Będziemy mówić pewnie to, co w mediach"
Siemoniak zwrócił uwagę na problem poufności informacji, które mogłyby zostać przedstawione podczas posiedzenia. Według ministra obecność przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej sprawiłaby, że uczestnicy spotkania musieliby ograniczyć zakres przekazywanych wiadomości.
– Warto by było, żeby prezydent zadbał, żeby ta rada miała rzeczywiście sens. Jeśli będą tacy przedstawiciele, to będziemy mówić pewnie to, co w mediach, tak, bo kto chciałby, żeby natychmiast gdzieś to zostało wyniesione – powiedział.
Minister koordynator służb specjalnych nie ograniczył się do krytyki polityków Brauna. Zwrócił się również bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego, od którego oczekuje decyzji o niedopuszczeniu przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej do obrad. – Są jedynym w polskiej polityce jednoznacznie prorosyjskim ugrupowaniem, nie ukrywają tego, więc rodzi to problem, rodzi to kryzys i dobrze by było, żeby prezydent Nawrocki po prostu pokazał tutaj charakter i pokazał, że dla takich ludzi nie ma miejsca przy jednym stole"– stwierdził.
– Pewnie tego nie zrobi i będziemy mieli właśnie nie dyskusję o tym, co naprawdę jest ważne [...] tylko o ludziach Brauna na RBN-ie – powiedział.
Na zakończenie podkreślił, że rząd chciałby wykorzystać spotkanie do przedstawienia informacji dotyczących bezpieczeństwa kraju: – Premier, rząd, ministrowie, chcielibyśmy przekazać poważne informacje. Przy braunowcach to będzie niemożliwe.
Czytaj też:
Bogucki broni udziału ludzi Brauna w RBN. "Może się okazać, że nie będzie wyborów"
