Poseł PSL chce zakazać publicznej modlitwy? "To jest profanacja, świętokradztwo!"

Poseł PSL chce zakazać publicznej modlitwy? "To jest profanacja, świętokradztwo!"

Dodano: 
Poseł PSL Henryk Smolarz
Poseł PSL Henryk Smolarz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Poseł PSL Henryk Smolarz wywołał oburzenie swoimi wypowiedziami na temat osób modlących się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.

Ostra wymiana zdań dotycząca publicznych praktyk religijnych miała miejsce w Polsat News.Gośćmi byli poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Henryk Smolarz oraz parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Lipiec.

Jednym z tematów rozmowy były demonstracje organizowane przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, podczas których uczestnicy odmawiają różaniec i śpiewają pieśni religijne. Poseł PSL zdecydowanie skrytykował takie zachowanie. Przekonywał, że łączenie politycznej manifestacji z modlitwą jest niewłaściwe.

Smolarz: To jest po prostu niedopuszczalne

Parlamentarzysta, powołując się na własną wiarę katolicką, stwierdził, że nie akceptuje wykorzystywania modlitw i pieśni religijnych podczas protestów politycznych. – Dla mnie, powiem jako katolika, i dla wielu ludzi to, że na tym Ciamajdanie, który tam odbywa się pod Trybunałem, jest odmawiany różaniec, są modlitwy inne, są pieśni religijne – jest po prostu niedopuszczalnym czymś – powiedział Henryk Smolarz.

Polityk użył przy tym określenia "Ciamajdan", odnosząc je do zgromadzenia odbywającego się przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Prowadzący program postanowił dopytać, czy Smolarz chciałby ograniczać obywatelom możliwość publicznego praktykowania religii. Odpowiedź posła była stanowcza: – Panie redaktorze, w tego typu okolicznościach to jest profanacja, to jest świętokradztwo!.

"Są miejsca, w których każdy może modlić się, jak chce"

Redaktor Wojciech Dąbrowski nie pozostawił wypowiedzi parlamentarzysty bez komentarza. Zwrócił uwagę, że ludzie modlą się w rozmaitych okolicznościach, również w więzieniach czy podczas publicznych zgromadzeń.

– Jak się w więzieniach modlą, to dobrze? Czy na manifestacjach? – zapytał dziennikarz.

Smolarz odpowiedział, że nie wyobraża sobie wspólnych modlitw odbywających się na więziennych spacerniakach. – Ale modlą się chyba... nie sądzę, że grupowo czy na spacerniaku. [...] Gdyby tak było, to byłoby to żenujące! – stwierdził.

Następnie wskazał że nie wszystkie miejsca i okoliczności są jego zdaniem odpowiednie do modlitwy. – Po prostu są miejsca, w których każdy może modlić się, jak chce, ale naprawdę miejsce pod Trybunałem na manifestacji nie jest tym miejscem, gdzie należy się modlić! – przekonywał.

Poseł PSL domaga się reakcji Kościoła

Polityk zaapelował również do przedstawicieli hierarchii kościelnej. Jego zdaniem Kościół katolicki powinien sprzeciwiać się wykorzystywaniu praktyk religijnych w trakcie demonstracji o charakterze politycznym. – Tu powinna być stanowcza reakcja Kościoła, a nie wsparcie niektórych przedstawicieli Kościoła katolickiego dla tego typu zachowań! – powiedział.

Prowadzący zapytał wówczas, czy osoby modlące się przed Trybunałem naruszają prawo. – Łamią prawo tą modlitwą, panie pośle? – dopytywał Dąbrowski.

Smolarz nie wskazał konkretnego przepisu, który miałby zostać naruszony przez uczestników zgromadzenia. Zamiast tego ponownie podkreślił, że nie akceptuje takiego sposobu manifestowania poglądów. – Dla mnie to jest niedopuszczalne i nieakceptowalne. Po prostu ja sobie tego nie mogę w żaden sposób połączyć [...] z profanacją, ze świętokradztwem, jakie tam się dokonuje. I to jest moja opinia – mówił poseł PSL.

Dziennikarz zakończył dyskusję pytaniem: – A kto bardziej łamie zasady? Człowiek, który modli się gdziekolwiek, nawet pod Trybunałem, czy polityk, który składa obietnice, a potem ich nie dotrzymuje? Co jest większym grzechem?.

Czytaj też:
Zwrot w sprawie Piotra W. Prokuratura podjęła decyzję
Czytaj też:
Ekspert krytykuje "ślubowanie" Berka. "To absurdalne"

Źródło: Polsat News
Czytaj także