Peryferyjne miast Saurimo w północno-wschodniej Angoli po raz pierwszy gości papieża. Leon XIV przybył tam w poniedziałek, by odprawić Mszę świętą i odwiedzić miejscowy dom opieki dla osób starszych.
Po wygłaszanych w poprzednich dniach przestrogach, by nie mieszać elementów wiary katolickiej z niekatolickimi przekonaniami, w poniedziałek Ojciec Święty zachęcił do tego, by wierzący w Chrystusa zweryfikowali „motywy i cele”, dla których podążają za Nim, i uważali na wypaczanie wiary od wewnątrz, przez interesowne podejście.
W homilii nawiązał do odczytanego fragmentu Ewangelii, w którym Jezus mówi, że tłumy szukały Go nie ze względu na znaki, ale na rozmnożenie chleba, czyli zaspokojenie ich potrzeb. „Gdyby nie dał im czegoś do jedzenia, Jego gesty i Jego nauczanie nie wzbudziłyby zainteresowania” – mówił. Leon XIV ostrzegał, że gdy „autentyczną wiarę zastępuje zabobonne kupczenie”, a poszukiwanie Chrystusa sprowadzane jest do widzenia w Nim „bożyszcza” lub „talizmanu”, można popaść w to samo błędne myślenie, które towarzyszyło tłumom, opisanym przez Ewangelistę Jana: „nie szukają (…) nauczyciela, którego mogliby pokochać, ale lidera, którego czczą dla własnej korzyści”.
Gdy „chleb wszystkich staje się własnością nielicznych”
Zachłanność, opisaną w biblijnej scenie Leon XIV odniósł następnie do współczesnych realiów. „Widzimy dziś bowiem, że wiele ludzkich pragnień jest niweczonych przez stosujących przemoc, są one wykorzystywane przez tyranów i zwodzone bogactwem. Kiedy niesprawiedliwość deprawuje serca, chleb wszystkich staje się własnością nielicznych” – mówił, przypominając, że „każda forma ucisku, przemocy, wyzysku i kłamstwa zaprzecza zmartwychwstaniu Chrystusa, najwyższemu darowi naszej wolności”.
„Chrystus powołuje nas do wolności: nie chce sług ani klientów, ale szuka braci i sióstr, którym mógłby się poświęcić całym sobą – powiedział Papież, podkreślając, że Jezus nie przekreśla tych, którzy szukają Go z niewłaściwych powodów, ale pragnie ich nawrócenia. Przypomniał o aktualności adhortacji św. Jana Pawła II „Ecclesia in Africa”, w której papież Polak zachęcał, by Kościół na tym kontynencie nieustannie odnawiał wierność Chrystusowi i dawał o Nim świadectwo.
Być wiernym Bogu i chrześcijańskim korzeniom, by służyć narodowi
„Dzieląc się Eucharystią, chlebem życia wiecznego, jesteśmy wezwani do służenia naszemu ludowi z poświęceniem, które podnosi z każdego upadku, odbudowuje to, co niszczy przemoc, i z radością dzieli się więzami braterskimi” – mówił Leon XIV. Docenił przy tym żywotność Kościoła w Angoli, która bierze swój początek z wierności Eucharystii i przekłada się m.in. na obfitość powołań.
W Angoli katolicy stanowią blisko 58 proc. mieszkańców i jest ich ponad 20,3 mln. Choć posługuje pośród nich zaledwie 1500 księży, seminarzystów jest obecnie o połowę więcej – ponad 2300.
– Angolo, pozostań wierna swoim chrześcijańskim korzeniom! – zachęcił papież w krótkim pozdrowieniu na koniec Mszy świętej. – W ten sposób będziesz mogła nadal, coraz pełniej, wnosić swój wkład w budowanie sprawiedliwości i pokoju w Afryce i na całym świecie – zakończył.
