Donald Tusk, podczas swojej wizyty, rozmawiał z premierem Indii Narendrą Modim. Po spotkaniu szefów rządu, odbyła się konferencja prasowa. Lider Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę, jak wiele łączy Warszawę i Delhi.
Tusk do premiera Indii: Jestem naprawdę dumny, że mogę nazywać się pańskim przyjacielem
– Nam się dobrze rozmawia, nie tylko dlatego, że Polska i Indie to są kraje, które łączy bardzo dużo, a nic nie dzieli, może poza odległością geograficzną. I synergia między Indiami a Polską jest dość prosta. Nie mamy konfliktu interesów, nie mamy złych zaszłości historycznych, budujemy naszą przyjaźń w oparciu o zaufanie, wspólne idee, takie jak idea non-violence. Wielka polska rewolucja "Solidarności" była oparta na idei działania bez przemocy i inspiracje waszą tradycją i historią były oczywiste – mówił premier Tusk.
Następnie szef polskiego rządu zwrócił się do swojego indyjskiego odpowiednika. – Bardzo doceniamy globalną rolę pana premiera. To jest z punktu widzenia Polski i całej Unii Europejskiej znak nadziei w czasach destabilizacji, chaosu, politycznej nieodpowiedzialności, nieprzewidywalności. Ktoś taki jak pan premier, stojący na czele tak potężnego państwa jak Indie, to jest, jak już powiedziałem, znak nadziei dla nas wszystkich i jestem dumny, naprawdę dumny, że mogę nazywać się pańskim przyjacielem, panie premierze – podkreślił Donald Tusk.
Premier: Mamy bardzo ambitne cele
Premier zwrócił uwagę na znaczenie współpracy polskich i indyjskich firm. – Fundamentem naszego polsko-indyjskiego partnerstwa strategicznego jest gospodarka i nasze relacje gospodarcze. Stąd między innymi naszym spotkaniom i rozmowom towarzyszyć będą także spotkania biznesu indyjskiego i polskiego. Przylecieli ze mną do Indii przedstawiciele polskich firm, polskich spółek. To jest największa tego typu wizyta w historii naszych relacji – podkreślał Tusk.
– Zapewniłem pana premiera i dziękuję za te same słowa od pana premiera, że będę osobiście patronował relacjom, kontaktom, współpracy polskich i indyjskich firm i dziękuję za deklarację wsparcia naszej współpracy, także ze strony pana premiera. Mamy bardzo ambitne plany, nie tylko w tradycyjnych przemysłach takich jak górnictwo, gazyfikacja węgla, stocznie i przemysł okrętowy, ale także mamy bardzo ambitne cele wspólne jeśli chodzi o sektor kosmiczny, cyfryzację, satelity, nowoczesny przemysł zbrojeniowy – zapewniał szef polskiego rządu.
Donald Tusk zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia wyruszy do Bangalore, które określił mianem "serca indyjskiej Doliny Krzemowej". Jak zaznaczył, towarzyszyć mu będą przedsiębiorcy i menedżerowie, "włącznie z przedstawicielami Polskiej Agencji Kosmicznej i kluczowych firm z branży kosmicznej i nowych technologii".
– Polska ma ambicje uzasadnione naszym wzrostem gospodarczym, żeby pełnić wiodącą rolę w Europie, a szczególnie w tej części centralnej, wschodniej. I dziękuję za tę deklarację pana premiera, że Polska może być taką indyjską bramą do współpracy z całą Europą – mówił premier.
Czytaj też:
Modi zaapelował do Putina o zakończenie wojny na Ukrainie Czytaj też:
Znaczący cios gospodarczy w Rosję. Modi i Trump dogadani
