Według francuskiego dziennika "Le Monde", na który powołują się we wtorek (27 października) ukraińskie media, szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow "z trudem powstrzymywał złość", gdy Witkoff przedstawił plan pełnego wznowienia tranzytu rosyjskich surowców energetycznych przez ukraińskie rurociągi.
Amerykański wysłannik argumentował, że rozwiązanie pozwoliłoby Ukrainie uzyskiwać dochody z opłat tranzytowych, a Europie obniżyć koszty energii. Określił je jako korzystne dla wszystkich stron i trudne do odrzucenia.
Witkoff rozzłościł Budanowa. Kulisy negocjacji USA-Ukraina
– Naszym modelem nie jest Białoruś, lecz Polska – miał odpowiedzieć Budanow, zaskoczony amerykańską propozycją. Według źródeł, na które powołuje się gazeta, po tej wymianie zdań spotkanie przerwano. Budanow następnie zadzwonił do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który polecił mu nie okazywać, że sytuacja jest napięta.
Rozmowy wznowiono po przedstawieniu dokumentu dotyczącego porozumienia w sprawie rosyjskiego oleju napędowego. Zgodnie z przedstawionymi informacjami Trump zobowiązał się do zakupu około 5 mln ton rosyjskiego diesla.
Witkoff miał również wezwać ukraińską delegację do zaakceptowania porozumienia i zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie, ostrzegając, że dalsze uderzenia mogą zagrozić sytuacji na świecie. Według źródła zbliżonego do delegacji ukraińscy przedstawiciele po spotkaniu byli "wyraźnie przygnębieni i zaniepokojeni".
Trump chce końca wojny. Rosyjska ropa i gaz wrócą do Europy?
Propozycja wznowienia tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę pojawiała się już wcześniej w rozmowach administracji Trumpa z Kijowem i europejskimi partnerami jako możliwy element porozumienia pokojowego.
Zwolennicy tego rozwiązania wskazują na potencjalne korzyści finansowe dla Ukrainy i możliwość obniżenia cen energii. Krytycy ostrzegają natomiast przed ponownym uzależnieniem Europy od rosyjskich surowców.
Ukraina wstrzymała tranzyt rosyjskiego gazu 1 stycznia 2025 r., po wygaśnięciu umowy z Moskwą. Według Kremla trójstronne rozmowy Ukrainy, USA i Rosji mają odbyć się w listopadzie w Abu Zabi, choć nie podano jeszcze dokładnej daty.
Zełenski oświadczył, że Ukraina nie zgodzi się na ustępstwa terytorialne.
Czytaj też:
Prezydent Finlandii i premier Norwegii zadzwonili do Putina. Co ustalono?
