Morze tandety
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Morze tandety

Dodano: 83
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Łukasz Ostalski/REPORTER
Polskie morze żyje dziś ze sprzedaży usług pośledniej jakości. I to się nie zmieni, bo klasa średnia wybierze zagranicę.

Jedzie się rowerem przyjemną drogą przez las, przejeżdżając wcześniej przez kilka kameralnych jak na polskie nadmorskie warunki miejscowości. W dzień powszedni przyjemność jazdy po lesie zakłócają jednak niosące się na wieleset metrów nieokreślone odgłosy: jakieś kucie, walenie, warkoty. W końcu dociera się do zagrodzonej bramą poprzecznej drogi z płyt, prowadzącej w kierunku morza, wokół której stoi kilka busów, niektóre na białoruskich numerach, oraz gdzie czasem roją się ludzie w roboczych strojach, rozmawiający po polsku, ukraińsku, rosyjsku. To wjazd na budowę gargantuicznego hotelu Gołębiewski w Pobierowie w gminie Rewal.

Cały artykuł dostępny jest w 35/2019 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 83
Czytaj także