Dr Wojciech Szewko, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, komentował na swoim kanale "Szewko czyli na Wschód od Bliskiego Wschodu" główne zagadnienia dotyczące ataku Izraela i USA na Iran.
Jeden z wątków dotyczył powodu rozpoczęcia wojny przez Izraelczyków i Amerykanów mimo trwania intensywnych negocjacji w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Prezydent Trump przedstawił uzasadnienie, w którym wskazał, że wolałby uniknąć środków militarnych, ale niestety rozmowy znajdowały się w impasie.
– W moim głębokim przekonaniu powód tego ataku jest jeden. Iran to jest ostatni kraj, którego armia jest w stanie zagrozić państwu położonemu tam, gdzie chce – ocenił wykładowca.
"Państwo położone tam gdzie chce" to sformułowanie określające Izrael stosowane przez Szewkę w swoich podcastach ze względu na algorytmy YouTube’a demonetyzujące i przycinające zasięgi materiałom zawierającym niewłaściwe z punktu widzenia algorytmów słowa.
Szewko o ataku na Iran
Ekspert przypomniał, w jaki sposób o egzystencjalnym zagrożeniu dla swojego państwa myślą politycy rządzący Izraelem z pokolenia Benjamina Netenjahu. – To pokolenie, które pamięta rok 1973 – powiedział, nawiązując do wojny Jom Kippur. – Pamięta armię starego Asda, który gdyby jej nie wstrzymał, to państwa położonego tam, gdzie chce, już nie było, a przynajmniej jego sporej części. Z drugiej strony, Asad wstrzymał wtedy te wojska, bo słusznie obawiał się, że państwo położone tam, gdzie chce, użyje broni atomowej – powiedział, dodając, że wiemy dziś ze wspomnień emerytowanych izraelskich generałów, że było to bardzo prawdopodobne.
– W związku z tym to pokolenie jest oddane jednej podstawowej tezie – podkreślił Szewko. Otóż Izrael musi doprowadzić do tego, żeby nie było w regionie żadnej armii nie tylko arabskiej, ale szerzej muzułmańskiej, która byłaby w stanie im zagrozić. Dlatego – tłumaczył Szewko – Netenjahu był mocno zaangażowany w namawianie Zachodu do uderzenia na Irak Saddama Husajna. Na podobnej zasadzie elity Izraela obawiają się szyickich władz Iranu, szczególnie w kontekście ewentualnego uzyskania przez Teheran broni atomowej, dlatego namawiały każdego kolejnego prezydenta USA do zaatakowania Iranu i w końcu udało się namówić Donalda Trumpa.
Czytaj też:
USA i Izrael zaatakowały Iran. Jest oświadczenie polskiego MSZ
