Z półdystansu Najpierw uczył się grać na klarnecie. W wieku nastoletnim zamienił go na gitarę. Stała się koronnym instrumentem Krzysztofa Klenczona, którego 45. już rocznica śmierci minęła 7 kwietnia.
Jako 20-latek wystąpił na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie w tandemie wokalnym z Karolem Warginem (w dzieciństwie odtwórcą roli młodego Karola Świerczewskiego w jego filmowej laurce autorstwa Wandy Jakubowskiej pt. „Żołnierz zwycięstwa”). Duet nagrodzono, z za podszeptem Franciszka Walickiego, ojca polskiego big-beatu, Klenczon zaczął niebawem muzyczną przygodę od funkcji gitarzysty Niebiesko-Czarnych.
Źródło: DoRzeczy.pl
