DEKAMERONKI Zauważyłem, że jak stanie się od wielkiego dzwonu coś niestandardowego, to się nagle zlatują celebryci (i ci rozrywkowi, i ci polityczni) i próbują się przykleić do inicjatywy albo zdarzenia.
Pierwszy przykład to kwestia rekordowej zbiórki inicjatywy Łatwoganga. Sama inicjatywa zaskoczyła mainstream, gdyż ten nie dopuszczał innych form charytatywności niż Owsiakowy produkt dobroczynności, coraz bardziej korporacyjnej, jeśli nie państwowej. Zaskoczenie popularnością tej nowej spontanicznej akcji było tak duże, że właściwie media zauważyły ją praktycznie dopiero przy jej końcu, co dowodzi, że ani nie wyłapują takich organicznych rzeczy, ani ich wsparcie nie ma dla samych zbiórek większego znaczenia. No, może z wyjątkiem akcji Świątecznej Orkiestry Owsiaka, gdyż ta na wsparciu za publiczne środki stoi.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
