Ukraińska firma zajmująca się surogacją w Polsce. Ma katalog, w którym wycenia dzieci

Ukraińska firma zajmująca się surogacją w Polsce. Ma katalog, w którym wycenia dzieci

Dodano: 
Kobieta w ciąży
Kobieta w ciąży Źródło: Pexels / Анастасия Триббиани
Przedstawiciele polskich i ukraińskich organizacji pro-life sprzeciwiają się planowanej w Warszawie konferencji firmy BioTexCom, promującej programy macierzyństwa zastępczego. W wydanym 26 sierpnia wspólnym oświadczeniu apelują do Polaków o sprzeciw wobec komercyjnej surogacji, przekonując, że praktyka ta prowadzi do uprzedmiotowienia kobiet i dzieci oraz może wiązać się z przypadkami handlu ludźmi, fałszowania dokumentów i wykorzystywania kobiet.

Human Life International Polska oraz Ogólnoukraińska Fundacja "O Godność Człowieka" protestują przeciwko działalności BioTexCom.

"W oparciu o bliską współpracę naszych organizacji pro-life, która trwa już od ponad trzydziestu lat, ogłaszamy wspólne stanowisko w związku z promocją na terenie Polski programów surogacyjnych macierzyństwa zastępczego przez ukraińską firmę BioTexCom, która planuje zorganizowanie własnej konferencji, w Warszawie w dniach 12-13 września br." – czytamy w oświadczeniu.

Ukraina stolicą europejskiej surogacji

Ogólnoukraińska organizacja wyraziła zdecydowanie negatywne stanowisko w sprawie tzw. macierzyństwa zastępczego. "Przed toczącą się obecnie wojną Ukraina była nazywana stolicą surogacji, co jest tam prawnie dozwolone. Prawo jednak nie reguluje wszystkich aspektów tej działalności, co powoduje poważne problemy i sprawy karne. Nikt też nie sprawdza, co dalej się z tymi zakupionymi dziećmi dzieje" – podkreślono.

"Biznes macierzyństwa zastępczego realizuje zagraniczne zamówienia zakupu dziecka za olbrzymie opłaty. Chętnych ukraińskich surogatek poszukuje w mediach społecznościowych i przez różne ogłoszenia. Surogacyjne macierzyństwo traktuje dzieci jak towar. Potwierdza to skandaliczna sytuacja w 2020 roku związana z działalnością kliniki BioTexCom w Kijowie. Po wybuchu wojny na Ukrainie odbiorcy bali się przyjeżdżać po odbiór dzieci. Wówczas porzuconych ok. 50 dzieci surogatek przechowywano w dwóch wynajętych pokojach. Praktyka macierzyństwa zastępczego na Ukrainie coraz częściej staje się przedmiotem śledztw i spraw karnych. Bywa przykrywką dla handlu dziećmi, wykorzystywaniem kobiet, jest związana z fałszowania dokumentów" – wskazano.

Handel ludźmi

Organizacje przypomniały, że w 2021 roku funkcjonariusze ukraińskich organów ścigania ujawnili grupę, która pod pretekstem macierzyństwa zastępczego dostarczała dzieci cudzoziemcom, wykorzystując fikcyjne małżeństwa i fałszywe dokumenty. Do sądu trafiła sprawa dotycząca śmierci surogatki podczas porodu, gdyż nie wiadomo było, jaki jest status prawny jej dzieci.

Według danych ukraińskiej policji, "klienci" płacili 50–70 tys. euro za dziecko, podczas gdy matkom zastępczym obiecywano około 8–10 tys. euro. Ostatnio w prywatnym ośrodku medycznym w Kijowie ujawniono tzw. szarą strefę surogacji. W sierpniu 2026 roku zwerbowana tam surogatka przedwcześnie urodziła bliźnięta, które zmarły.

"Zupełnie nie mówi się o zapłodnieniu in vitro, powikłaniach i skuteczności tej procedury. Także cisza panuje w sytuacjach, gdy dziecko noszone przez surogatkę jest chore. Aborcja jest na Ukrainie legalna. Nie ma też żadnych odszkodowań dla surogatki w sytuacji poważnych powikłań. Zawierane są umowy, które zmuszają ją do urodzenia dziecka na terenie Ukrainy i oddania go natychmiast po urodzeniu. Zerwane umowy oznacza wielkie odszkodowanie dla organizatora" – czytamy.

" Polska jest łatwym łupem"

"Obecnie ukraińska branża surogacji szuka klientów. Uznała, że Polska jest łatwym łupem. Apelujemy do Polaków, aby powiedzieli „Stop”! Podano nawet cennik usług, czyli rodzaj oferty: pakiet standard – 39,9 tys. euro, pakiet standard plus – 49,9 tys. euro, pakiet VIP – 64,9 tys. euro. Dziecko dla nich jest towarem. Kobieta inkubatorem. To zorganizowany handel ludźmi. W polskim prawie nie ma miejsca na komercyjne macierzyństwo zastępcze. Artykuł 61 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jasno określa, że matką jest kobieta, która urodziła dziecko. Próby obejścia prawa, kupowanie dzieci i wykorzystywanie fikcyjnych procedur adopcyjnych to przestępstwa karane najpoważniejszymi artykułami Kodeksu karnego – od nielegalnej adopcji (art. 211a Kodeksu karnego) po handel ludźmi (art. 189a Kodeksu karnego). Ukraińska firma chce uczynić z Polski rynek zbytu „żywego towaru” lub miejsce przerzutowe dla zamawiających z zagranicy. Nie wolno do tego dopuścić!" – czytamy.

Czytaj też:
Surogatka walczy o życie dziecka. Biologiczni rodzice chcą jego aborcji
Czytaj też:
Koniec wielkiego spadku? Zaskakujące dane o urodzeniach w Polsce

Źródło: KAI
Czytaj także