"Nie mam środków do życia". Współpracownicy TVP ujawniają

"Nie mam środków do życia". Współpracownicy TVP ujawniają

Dodano: 
Siedziba TVP, zdjęcie ilustracyjne
Siedziba TVP, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Rafał Guz
Współpracownicy TVP skarżą się na opóźnienia w wypłatach. Nadawca tłumaczy je brakiem transzy z resortu kultury.

Telewizja Polska ma problem z terminowym wypłacaniem wynagrodzeń swoim współpracownikom. Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl, część osób czeka na pieniądze już ponad dwa tygodnie. Według informacji serwisu sprawa może dotyczyć nawet kilkuset współpracowników. TVP tłumaczy opóźnienia przejściowymi problemami z płynnością i oczekiwaniem na kolejną transzę środków z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Współpracownicy TVP czekają na wypłaty. "Dopóki nie otrzymam swojej wypłaty do pracy nie przychodzę"

Do Wirtualnemedia.pl dotarła wewnętrzna wiadomość wysłana przez jednego ze współpracowników TVP Info. Mężczyzna poinformował, że do czasu otrzymania wynagrodzenia nie zamierza pojawiać się w pracy.

"Oficjalnie oznajmiam, że dopóki nie otrzymam swojej wypłaty do pracy nie przychodzę. Nie mam środków do życia i nie zamierzam pożyczać w sytuacji, kiedy państwowy nadawca olewa swój bezpośredni obowiązek. To nie jest pierwszy raz ani też nie jest drugi, niestety też nie trzeci. Trudności z wypłacalnością TVP nie są moim problemem" – napisał.

Z informacji portalu wynika, że część zaległości sięga czerwca, choć większość dotyczy lipca. Nie oznacza to jednak, że współpracownicy czekają na pieniądze od trzech miesięcy. TVP rozlicza bowiem faktury najwcześniej po miesiącu, co wynika również z zawieranych umów B2B. Część osób pracuje także na umowach o dzieło i umowach-zleceniach.

Jeden ze współpracowników, który rozmawiał z Wirtualnemedia.pl anonimowo, podkreśla, że największym problemem jest brak informacji o opóźnieniach. – Poruszenie jest duże, bo nikt nie informuje współpracowników o opóźnieniach. Wypłaty nie przychodzą i nikt nie mówi, dlaczego i kiedy to się zmieni – relacjonuje.

Według jego informacji kwoty zaległości wynoszą od 5 do 20 tys. zł, a problem może dotyczyć nawet kilkuset osób. – Jedna z księgowych powiedziała mi na korytarzu: "my już nie wiemy jak mamy kłamać". Ludzie się boją, bo nie dostają żadnej informacji. W niewiedzy powstaje lęk – mówi współpracownik TVP.

Z relacji rozmówców portalu wynika, że opóźnienia dotyczą m.in. kierowników produkcji, dźwiękowców, operatorów i kierowników planu. Pieniądze mają nie trafiać na czas zarówno do osób pracujących na umowach cywilnoprawnych, jak i samozatrudnionych.

Telewizja Polska się tłumaczy

Biuro prasowe Telewizji Polskiej potwierdziło serwisowi Wirtualnemedia.pl, że występują opóźnienia w wypłatach dla części współpracowników. Według spółki mają one charakter przejściowy.

"Telewizja Polska jest w trakcie końcowych uzgodnień z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczących kolejnej transzy środków na realizację misji publicznej. Spółka spodziewa się ich uruchomienia w najbliższych dniach". TVP przekazała, że ograniczenia płynności doprowadziły do "kilkudniowych opóźnień w wypłatach części współpracowników" i zapewniła, że zobowiązania mają zostać uregulowane możliwie szybko.

Spółka wskazała również na problemy z finansowaniem mediów publicznych oraz wstrzymanie przez regulatora części środków abonamentowych. Według TVP niedobór pieniędzy w stosunku do kosztów realizacji zadań wynikających z Karty Powinności przekracza miliard złotych rocznie.

21 września w intranecie TVP pojawiła się informacja dotycząca oczekiwanej transzy z Ministerstwa Kultury. Nadawca przeprosił za zaistniałą sytuację i poinformował, że spodziewa się uruchomienia środków w najbliższych dniach.

Czytaj też:
Nagranie Stanowskiego i Nawrockiego podbija internet. "Dementuję"
Czytaj też:
Minister wprawił w osłupienie dziennikarkę. "Naprawdę? Ośmioletnie dziecko"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualne Media
Czytaj także