We wtorek rząd zatwierdził ustawę budżetową i okołobudżetową na 2027 rok. Ponownie zaplanowano gigantyczny deficyt. Zgodnie z konstytucją rząd jest zobowiązany przyjąć ostateczny projekt budżetu i przesłać go do Sejmu przed końcem września.
Z projektu przyszłorocznego budżetu wynika, że wydatki państwa w 2027 r. wyniosą 977,6 mld zł, a dochody 695 mld zł. Według projektu ustawy deficyt nie może przekroczyć 282,6 mld zł, a więc 7,2 proc. PKB.
Morawiecki: Po nich choćby Potop
Były premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że koszt szacowany obsługi długu publicznego to 107 mld zł rocznie, a w roku 2027 dług krajowy przekroczy 55 procent PKB.
Ocenił również, że nierealne są założenia makroekonomiczne: "podważenie prognoz dotyczących inflacji (ze względu na kryzys paliwowy i czynniki geopolityczne), wzrostu gospodarczego oraz dynamiki inwestycji".
Morawiecki wymienił szereg wad projektu. To między innymi "problemy z dochodami podatkowymi: Załamanie wpływów z podatku VAT (szacowana możliwa do uszczelnienia luka na 30–40 mld zł). Luka w podatku akcyzowym szacowana na ponad 10 mld zł. Brak skutecznego opodatkowania zagranicznych korporacji (CIT)" – wskazuje lider Rozwoju Plus.
Morawiecki uczula też, że "negatywne konsekwencje rynkowe nie ujawnią się w ciągu miesiąca czy kwartału, lecz w perspektywie 12-18 miesięcy (czyli po wyborach). To jawna gra ministra finansów mająca na celu przedkładanie celów politycznych nad stabilność długoterminową".
"[...] W jednym minister Domański ma rację. Cytując jego słowa "Polska nie ma możliwości zwiększania wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami, a polityka fiskalna jest wyzwaniem dla rządu”. To zawoalowana parafraza „pieniędzy nie ma i nie będzie. A po nich? Choćby potop…" – podsumowuje polityk.
Budżet 2027. Astronomiczny deficyt
Najważniejsze źródło finansowania wydatków, czyli dochody podatkowe budżetu państwa, wyniesie w 2027 r. 622,4 mld zł. To kwota o ok. 58 mld zł wyższa od planu na 2026 r. W sumie wszystkie dochody państwa mają być wyższe o 68,4 mld zł.
Minister finansów Andrzej Domański potwierdził, że kontynuowane będą wszystkie finansowane przez podatników programy socjalne, jak 800 plus, aktywny rodzic, finansowanie in vitro, świadczenie wspierające, renta wdowia oraz 13. i 14. emerytura.
Na inwestycje infrastrukturalne (drogi i kolej) ma zostać przeznaczone 62,4 mld zł, czyli o 5 mld zł więcej niż planowane na 2026 roku.
Zgodnie z prognozą budżetową inflacja średnioroczna w 2027 r. wyniesie 2,8 proc. Z kolei PKB ma wzrosnąć o 3 proc.
– Polska będzie wśród najszybciej rosnących gospodarek UE. Wzrost gospodarczy staje się coraz bardziej zrównoważony, bo opiera się nie tylko na konsumencie, ale wyraźnie widać przyspieszenie w inwestycjach i ożywienie w strefie euro – powiedział minister finansów.
Domański twierdzi, że bezrobocie w Polsce będzie na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej.
Czytaj też:
Miliard złotych długu dziennie Czytaj też:
Tak zadłuża Polskę rząd Tuska. Wstrząsające zestawienie
