Rumuńskie media podały w poniedziałek, że turecki statek został trafiony dronem. Tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych Rumunii przekazało, że uratowano 11 członków załogi statku. Niestety jest jedna ofiara śmiertelna – kapitan statku. Los jednej osoby jest na razie nieznany.
Władze w Moskwie i Kijowie prowadzą wojnę także w obszarze morskim i od dłuższego czasu oskarżają się wzajemnie o stworzenie niebezpieczeństwa dla statków cywilnych na Morzu Czarnym.
Zełenski: Horrendalny atak rosyjskich dronów
"Horrendalny atak dwóch rosyjskich dronów na cywilny statek na neutralnych wodach, przewożący kukurydzę i należący do Turcji" – pisze lider polityczny Kijowa, natychmiast stwierdzając, że to atak rosyjski.
Zełenski grzmi, że jego ekipa wielokrotnie proponowała "konkretne kroki w celu deeskalacji sytuacji i zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Czarnym". Dodał, że istniały również "odpowiednie propozycje ze strony państw trzecich", jednak Kreml – w jego opinii – "konsekwentnie wybiera terroryzm i zatapianie cywilnych jednostek zamiast normalnej żeglugi morskiej".
"Potrzebna jest presja, aby przywrócić globalne bezpieczeństwo żywnościowe. I każdy, kto naprawdę jest tym zainteresowany, musi pomóc" – podsumował Zełenski.
Incydent na Morzu Czarnym
Na pokładzie statku byli obywatele Indii i Azerbejdżanu. Według lokalnych mediów statek znajdował się w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii, w odległości około 30 mil morskich, czyli ok. 56 km na południe od miasta Sfântul Gheorghe. Jednostka transportowała zboże. Portal Digi24 podał natomiast, że do zdarzenia doszło w rejonie położonym na południowy wschód od platformy wiertniczej Pescarus, poza wodami terytorialnymi Rumunii.
Amerykańska agencja Reutera napisała, że z danych serwisu VesselFinder.com wynika, że statek pływający pod banderą karaibskiego państwa Saint Kitts i Nevis płynął do Rawenny we Włoszech. Ostatnim portem, do którego zawinęła jednostka przed atakiem, miał był Izmaił na Ukrainie.
Resort spraw wewnętrznych Rumunii oświadczył, że trzech rannych zostało zabranych na pokład helikoptera ratowniczego, a następnie została im udzielona natychmiastowa pomoc medyczna. Pozostałych ośmiu członków transportowano łodziami ratowniczymi.
Czytaj też:
Kleptokracja Zełenskiego potrzebuje wojny Czytaj też:
Pieskow ostrzega "gorące głowy" w Polsce. "Użyjemy całego dostępnego arsenału" Czytaj też:
Putin: Rosja nie zamierza atakować Europy ani w 2030, ani w 2050 roku
