Berkowicz nazwał Dobrosz-Oracz "kurtyzaną". Stankiewicz: Bydlak, cham i złodziej

Berkowicz nazwał Dobrosz-Oracz "kurtyzaną". Stankiewicz: Bydlak, cham i złodziej

Dodano: 
Justyna Dobrosz-Oracz z TVP Info
Justyna Dobrosz-Oracz z TVP Info Źródło: TVP / TVP Info/"Bez trybu"
Justyna Dobrosz-Oracz zapowiada pozwanie posła Konrada Berkowicza z Konfederacji po tym, jak nazwał ją "kurtyzaną".

– Opłacane z naszych podatków, proszę państwa, poseł Konfederacji Konrad Berkowicz przekroczył dziś dotąd nieprzekraczalną granicę. Zobaczcie państwo zresztą sami – powiedziała w programie "Bez trybu" Justyna Dobrosz-Oracz. Następnie widzom TVP Info zaprezentowano krótkie nagranie, na którym dziennikarka próbowała nagrać rozmowę z politykiem.

– Panie pośle, był pan w wojsku? Dzień dobry – zapytała Dobrosz-Oracz, chcąc zatrzymać posła idącego na salę plenarną Sejmu. – Czy był pan w wojsku? – dopytywała. – To teraz nie mam czasu – powiedział Berkowicz, wyraźnie nie chcąc rozmawiać.

– Ale to nie wie pan, tak, nie? Sekunda to jest – nie odpuszczała przedstawicielka TVP Info. – Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami – stwierdził poseł Konfederacji.

– A wie pan co? Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany – rzuciła Dobrosz-Oracz.

Stankiewicz: Berkowicz to bydlak, cham i złodziej

Dalej nastąpił powrót do studia, gdzie dziennikarka kontynuowała: – Ja przejrzałam dzisiaj, czy był taki przypadek na świecie. I nie znalazłam, bo nawet jeśli populiści niektórzy zwracali się do dziennikarzy per "świnka", per "głupia" albo coś, zresztą ja sama tego doświadczyłam, to jeszcze takie hasło nie padło. Nie mówiąc o tym, że pan poseł chyba chciał użyć wulgaryzmu.

Sprawę skomentował Andrzej Stankiewicz. – Pan poseł przede wszystkim jest złodziejem. W związku z tym jego zdolności honorowe są żadne. Natomiast nie można ubliżać ludziom, nie można wyzywać dziennikarzy. Jeżeli jest taki twardy i uważa, że wobec kobiety można to zastosować, to ja go zapraszam, żeby przyszedł do mnie i tak się do mnie odezwał. I wtedy załatwimy to może w języku, który on rozumie. Chyba tylko tak mogę zareagować na to – oburzał się.

– To jest po prostu skończony cham i złodziej. Przypomnijmy, dlaczego mówię, że złodziej, bo to jest człowiek, który ukradł z Ikei patelnię i parę innych przedmiotów i nie potrafił doszukać się rachunku. Więc powtarzam: bydlak, cham i złodziej – podsumował Stankiewicz.

Czytaj też:
Milion złotych za 10 odcinków. CBA zawiadomiło prokuraturę ws. TVP
Czytaj też:
Pereira wygrał z Wrzosek w sądzie. "Warto stać po stronie prawdy"

Źródło: X / TVP Info
Czytaj także