Według wstępnego szacunku GUS inflacja we wrześniu wyniosła 4 proc. W sierpniu było to 3,4 proc., a w lipcu – 3 proc. Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński uspokaja jednak, że w październiku wskaźnik CPI powinien "wrócić do poziomu zgodnego z celem inflacyjnym", choć jak dodał "niepewność co do kształtowania się sytuacji oczywiście jest wysoka". Jako przyczyny tej niepewności Glapiński wskazał sytuację na Bliskim Wschodzie.
Prezes NBP zapewnia, że Rada Polityki Pieniężnej podejmie stosowne działania, jeśli inflacja będzie rosła. Jednocześnie wskazał, że nie widzi na razie przesłanek ku decyzji o podwyższeniu stóp procentowych.
– Jeśli ryzyka dla inflacji będą narastać, to rada jest gotowa do działania. Upoważniła mnie do oświadczenia, że rada jest w pełni gotowa do działania, gdyby jakiekolwiek niepokojące sygnały się pojawiły. Naszym priorytetem cały czas pozostaje średniookresowa stabilność cen – powiedział.
Glapiński podkreślił, że istotny wpływ na poziom inflacji ma "kształt polskiej polityki fiskalnej". Jego zdaniem, projekt budżetu na 2027 rok nie jest pod tym względem optymistyczny.
– W projekcie budżetu na przyszły rok, który właśnie jest przedstawiany, nie ma zacieśnienia fiskalnego, które ograniczałoby presję popytową, a przez to też inflacyjną. Projekt budżetu zakłada bowiem utrzymanie deficytu sektora finansów publicznych na poziomie 7,1 proc. PKB – powiedział.
Stopy procentowe. Decyzja RPP
Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej (RPP) postanowiła utrzymać stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego (NBP) na niezmienionym poziomie.
Decyzja zapadła po posiedzeniu RPP. Stopa referencyjna pozostaje na poziomie 3,75 proc. Stopa lombardowa wynosi 4,25 proc., depozytowa 3,25 proc., redyskontowa weksli 3,80 proc., a dyskontowa weksli 3,85 proc.
Czytaj też:
Glapiński przed Trybunał Stanu? "Zarzuty są groteskowe" Czytaj też:
NBP znów kupuje złoto. Polska ma już prawie 648 ton kruszcu
