Znani muzycy wprost o dopłatach. "Sprzątaczka też by chciała"

Znani muzycy wprost o dopłatach. "Sprzątaczka też by chciała"

Dodano: 
Paweł i Łukasz Golcowie z Golec uOrkiestra
Paweł i Łukasz Golcowie z Golec uOrkiestra Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Bracia Golec ocenili pomysł dopłat do emerytur artystów. Zwrócili uwagę na sytuację innych zawodów.

W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął ustawę o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny. Nowe przepisy przewidują dopłaty do składek emerytalnych artystów. Zapytani o tę kwestię bracia Golec przyznali, że nie wszyscy przedstawiciele środowiska artystycznego zarabiają duże pieniądze, ale jednocześnie zwrócili uwagę na sytuację osób wykonujących inne zawody. W rozmowie z Jastrząb Post podzielili się swoimi przemyśleniami na ten temat.

Bracia Golec o wsparciu dla artystów. "Są tacy, którzy są kombinatorami"

Muzycy podkreślili, że ewentualna pomoc nie powinna być kojarzona wyłącznie z największymi gwiazdami. Ich zdaniem są artyści, którzy nie osiągają wysokich dochodów i rzeczywiście mogą potrzebować wsparcia. Zwrócili jednak uwagę, że w środowisku mogą być również osoby, których sytuacja wymaga dokładniejszej weryfikacji.

"Na pewno są artyści, którzy potrzebują wsparcia. Są tacy, którzy są kombinatorami, całe życie kombinowali. Jeżeli jest coś, co może to zweryfikować, to niech weryfikuje. (...) Taka sprzątaczka też chciałaby, żeby jej dopłacać do emerytury, kasjer też by chciał. A czy ma taką możliwość? No nie wiem, czy ma" – stwierdzili bracia Golec w rozmowie z Jastrząb Post.

Wypowiedź muzyków dotyczyła również tego, jak na sytuację finansową artystów wpływa ich pozycja zawodowa. Bracia Golec zwrócili uwagę, że sukces i możliwość zarabiania zależą między innymi od tego, czy ktoś jest cenionym fachowcem.

"Słaby artysta będzie głodował. Jak ktoś jest fachowcem, to będzie miał dobrą robotę" – podsumowali.

Dopłaty do emerytur artystów. Co wprowadza ustawa?

Za przyjęciem ustawy o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny zagłosowało 232 posłów, 197 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Projekt, który został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zakłada, że artysta, który osiąga niskie lub nieregularne dochody, otrzyma dopłaty do składek ZUS. Pieniądze nie trafiałyby na konta twórców, lecz bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wsparcie ma obejmować osoby, których średnie miesięczne przychody z ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli ok. 68 tys. zł brutto rocznie.

Ponadto artysta będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich. Rząd szacuje, że z rozwiązań mogłoby skorzystać ok. 20 tys. osób.

Czytaj też:
"Nie możemy pokazywać takich rzeczy". Lewandowska upomniała córkę
Czytaj też:
Reportaż w TVN wywołał burzę. KRRiT reaguje na setki skarg

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Jastrzabpost.pl
Czytaj także