– Pomagamy im i dzielimy się informacjami wywiadowczymi – powiedział Trump w rozmowie z dziennikarkami. Prezydent USA powtórzył wielokrotnie wyrażane stanowisko, że jego administracja za cel stawia zakończenie wojny, a nie jej kontynuowanie. – Chcemy, żeby wojna się skończyła, więc współpracujemy z nimi i Rosją, aby doprowadzić do jej zakończenia – podkreślił.
Trump: Dzielimy się z Ukrainą danymi wywiadowczymi
Trump powtórzył często powtarzaną frazę, że zarówno prezydent Rosji, jak i prezydent Ukrainy chcą zakończenia wojny, ale "między nimi jest mnóstwo nienawiści" i "nie wiedzą, jak to osiągnąć".
Wcześniej Wołodymyr Zełenski opowiadał, że Ukraina nie została ostrzeżona przed rosyjskim atakiem rakietami balistycznymi na Kijów. Według niego pięć pocisków trafiło w infrastrukturę cywilną. Zełenski nie wskazał, od których państw oczekiwano informacji. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha potwierdził natomiast, że współpraca wywiadowcza z USA trwa i nie została zawieszona.
Prezydent USA zapytany o dostawy oleju napędowego z Rosji
Dziennikarze zapytali Trumpa także o umowę ws. dostaw oleju napędowego z Rosji. Przypomnijmy, że w piątek prezydent USA poinformował, że rozmawiał telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i uzgodnił, że Rosjanie dostarczą Stanom Zjednoczonym miliony ton oleju napędowego na rynki światowe. Pierwsza partia ma wynieść 300 tys. ton, kolejna – 500 tys. ton w listopadzie, a następna – milion ton. Realizacja pozostałych trzech mln ton będzie zależeć od możliwości przerobowych rafinerii w Federacji Rosyjskiej.
Portal Axios, powołując się na anonimowego amerykańskiego urzędnika, przekazał twierdzenie, że prezydent USA zawarł układ z Moskwą, ponieważ Kijów nie posłuchał próśb Waszyngtonu o zaprzestanie ataków na rafinerie.
Zełenski miał zignorować sześć próśb ze strony Waszyngtonu, by zaprzestać takich ataków. Trump argumentował, że ataki wojsk Zełenskiego na rosyjskie rafinerie przyczyniły się do rekordowych cen oleju napędowego na amerykańskich stacjach. Prezydent USA wielokrotnie wzywał Kijów do zaprzestania ataków. Zełenski deklarował gotowość do tego, jeśli Rosja powstrzyma się od uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Trump, zapytany, czy Rosja mogłaby przeznaczyć wpływy z kontraktu na olej napędowy na zakup kolejnych bomb, nie odpowiedział wprost. – To kontrakt na olej napędowy, nie dla nas. To jest udostępniane światu. To nie jest udostępniane nam – powiedział.
Czytaj też:
Trump: Czas, by Ukraińcy wybrali prezydenta, który będzie w stanie osiągnąć porozumienie Czytaj też:
Chciał wysyłania kobiet na wojnę. Znów ma radę dla Kijowa
