Zełenski ostrzega Europę przed "skrajną prawicą". "Rosja wykorzysta migrację i kwestię płci"

Zełenski ostrzega Europę przed "skrajną prawicą". "Rosja wykorzysta migrację i kwestię płci"

Dodano: 
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
"Rosjanie będą dążyć do wykorzystania ruchów skrajnie prawicowych, ruchów religijnych, wiary, migracji i kwestii płci" – uważa Wołodymyr Zełenski.

W rozmowie z "Corriere della Sera" Zełenski przestrzega przed rosyjską propagandą. Jak stwierdza Moskwa zainwestowała w nią tyle pieniędzy co w samą wojnę z Ukrainą. "W Europie jest mnóstwo rosyjskiej propagandy" – ocenia.

Jak dodaje, jest to ogromny program finansowy rozłożony na dekady. "Rosja od dawna prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Europie, w tym przeciwko Włochom, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemcom. Po prostu nie prowadzi przeciwko nim wojny na pełną skalę, tak jak przeciwko nam. Ponieważ my mieliśmy to samo – wojnę hybrydową" – przekonuje.

Prezydent Ukrainy dodaje, że rosyjskie narracje są obecne na absolutnie wszystkich platformach telewizyjnych, w internecie oraz w mediach społecznościowych.

"Rosja nie może wpływać na wybory i wolność Włoch. Włochy to wolny kraj, tak jak Ukraina. Rosjanie będą dążyć do wykorzystania ruchów skrajnie prawicowych, ruchów religijnych, wiary, migracji i kwestii płci. Rosji nie obchodzi, jaki problem może podzielić społeczeństwo: od religii po język, Rosja zawsze go znajdzie i uderzy w to miejsce. Widzimy to teraz nie tylko w Europie – mają też wpływ w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Tam trwa u nich bardzo znacząca fala, a ich sieć działa" – uważa Zełenski.

Trump stawia Ukrainę pod ścianą

Tymczasem Ukraina mierzy się z kolejnymi problemami dotyczącymi dostaw broni. Przyszłość amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy staje się bowiem coraz bardziej niepewna. W ostatnich dniach doszło do kolejnych napięć między Waszyngtonem a Kijowem, a jednym z głównych punktów spornych pozostają ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie i inne obiekty energetyczne. Prezydent USA Donald Trump domaga się ograniczenia takich uderzeń. Administracja amerykańska argumentuje, że ataki na rosyjski sektor naftowy przyczyniają się do wzrostu cen paliw.

Dla Ukrainy oznaczałoby to jednak rezygnację z istotnego instrumentu nacisku na Rosję, której dochody z eksportu surowców pomagają finansować działania wojenne.

Putin chce rozmów z Chinami i USA

Władimir Putin zabiega o zorganizowanie trójstronnego spotkania z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem i przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Tematem rozmów miałoby być zakończenie wojny na Ukrainie.

Według informacji amerykańskiego dziennika "Wall Street Journal" propozycja padła podczas rozmowy telefonicznej Putina z Trumpem 9 października. Rosyjski przywódca ma liczyć na wynegocjowanie rozwiązania korzystnego dla Moskwy, które mogłoby obejmować również ustalenia dotyczące przyszłości okupowanych ukraińskich terytoriów.

Czytaj też:
Ukraina bez Patriotów. USA zatrzymują dostawy
Czytaj też:
Europa może zaproponować Putinowi oddanie Donbasu w zamian za wejście Ukrainy do NATO

Źródło: Corriere della Sera
Czytaj także