"Ciągły atak". Minister o Nawrockim i jego urzędnikach

"Ciągły atak". Minister o Nawrockim i jego urzędnikach

Dodano: 
Tomasz Siemoniak / Karol Nawrocki
Tomasz Siemoniak / Karol Nawrocki Źródło: PAP / Marcin Obara / Albert Zawada
W relacjach między prezydentem a rządem dochodzi do coraz większych zgrzytów. – Urzędnicy prezydenta Nawrockiego atakują na wyścigi – ocenił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Karol Nawrocki podczas środowego spotkania w Kuleszach Kościelnych stwierdził, że środowisko Donalda Tuska "metodycznie niszczy kolejnego prezydenta". Do słów głowy państwa odniósł się w czwartek na antenie Polsat News minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

– To jest nieprawda. Nie widzę żadnych oznak takiego działania, wręcz przeciwnie – ze strony prezydenta i jego otoczenia mamy do czynienia z ciągłym atakiem na rząd – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej. – Porównuję to nie do prezydenta Bronisława Komorowskiego, który wywodził się z naszego obozu, ale do współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą i jego ludźmi. Było zupełnie inaczej. Urzędnicy prezydenta Nawrockiego atakują na wyścigi – ogniste wpisy, atakują ministrów i różne sprawy, mylą miejsce, w którym się znaleźli – podkreślił.

Siemoniak: Prezydent Nawrocki mówi różne rzeczy, ale woli współpracy nie widać

Siemoniak zwrócił wagę, że prezydent Karol Nawrocki ma narzędzia do tego, by prowadzić dialog z rządem. – Rada Gabinetowa miała się zbierać co miesiąc, zebrała się raz. To jest narzędzie prezydenta. Niech robi Radę Gabinetową, to jest formuła. Może zapraszać premiera, ministrów – nie robi tego. Mówi na spotkaniach różne rzeczy, ale tej woli współpracy nie widać – powiedział minister koordynator służb specjalnych.

Tomasz Siemoniak podkreślił, że w przypadkach kohabitacji sprawy bezpieczeństwa i polityki zagranicznej były wyjęte z bieżącej walki politycznej. – Teraz tego nie ma i ubolewam, bo prezydent jest najwyższym przedstawicielem państwa. Obowiązki, które są opisane w konstytucji, nie sprawiają jednak, że jest szefem całego aparatu urzędniczego, więc działa w ramach prawa, ale z racji siły swojego immunitetu, to on powinien inicjować dialog. Co za problem, żeby zadzwonił do premiera, spotkał się z premierem? Myślę, że sytuacja jest dostatecznie poważna, żeby o różnych rzeczach rozmawiać – stwierdził przedstawiciel rządu.

Czytaj też:
Co prezydent zrobi z awansem Domańskiego i ślubowaniem Berka? Leśkiewicz odpowiada
Czytaj też:
Dwukrotna przewaga prezydenta nad rządem. Nowy sondaż

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także