Żurek pyta Ziobrę. "Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo?"

Żurek pyta Ziobrę. "Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo?"

Dodano: 
Waldemar Żurek i Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek i Zbigniew Ziobro Źródło: PAP
"Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo?" – zapytał Waldemar Żurek, powołując się na doniesienia mediów, dotyczące Zbigniewa Ziobry.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, odniósł się do poniedziałkowych ustaleń "Gazety Wyborczej". Gazeta dotarła do pisma Zbigniewa Ziobry do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego z 2018 roku, które wskazuje, że polityk znał zagrożenia związane z rynkiem kryptowalut.

Żurek uderza w Ziobrę. "Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo?"

"Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo? Linia obrony Zbigniewa Ziobry w sprawie 450 tys. zł od prezesa giełdy Zondacrypto właśnie rozsypała się w zderzeniu z dokumentami, które sam podpisywał" – napisał Waldemar Żurek.

W ocenie ministra sprawiedliwości "od tygodni były minister sprawiedliwości buduje opowieść o własnej naiwności". "Przekonuje, że Przemysława Krala nigdy nie spotkał, pośrednikowi z CBA uwierzył w opowieść o bezinteresownym filantropie, a sam rynek kryptowalut był dla niego czarną magią, którą porównał do znajomości hieroglifów. O pracach nad ustawą w Sejmie też miał nic nie wiedzieć" – stwierdził.

Minister sprawiedliwości powołuje się na doniesienia mediów

Waldemar Żurek ocenił, że "ujawnione pismo z 26.01.2018 roku do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego pokazuje zupełnie inny obraz". "Zbigniew Ziobro odbierał wtedy ostrzeżenia od UOKiK, KNF i prezesa NBP dotyczące rynku kryptowalut. Sam alarmował o rosnącym ryzyku prania brudnych pieniędzy i oszustw w tej branży. Chwalił się nawet, że polscy prokuratorzy szkolą się w tropieniu majątków ukrytych w wirtualnej walucie i piszą unijne regulacje" – czytamy we wpisie.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny dodał, że "nie da się być jednocześnie szefem prokuratury ostrzegającym rząd przed praniem pieniędzy w kryptowalutach i politykiem, który przyjmuje 450 tys. zł od szefa giełdy kryptowalutowej, bo rzekomo nie orientuje się, kto w tej branży jest uczciwy, a za kim ciągną się ciemne sprawy".

"W zeznaniach odczytanych w Sejmie przez premiera Donalda Tuska mowa jest o obietnicy »ukręcenia łba« postępowaniom po powrocie do władzy. Zbigniew Ziobro nazywa to prowokacją, ale na proste pytanie o własne pismo z 2018 roku odpowiedzi nie ma. Zabezpieczony materiał dowodowy w sprawie przepływów finansowych wokół Zondacrypto i Fundacji Instytut Polski Suwerennej weryfikuje już prokuratura. Fakty i dokumenty pamiętają wszystko, nawet jeśli byłemu ministrowi pamięć nagle zaczęła szwankować" – zakończył Waldemar Żurek.

Czytaj też:
"To nie powinno się wydarzyć". Polityk PiS krytykuje Ziobrę
Czytaj też:
PiS powinien usunąć Ziobrę z partii? Polacy odpowiedzieli w sondażu

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także