"To obrzydliwe". Zajączkowska-Hernik oburzona: Standardy jak za komuny

"To obrzydliwe". Zajączkowska-Hernik oburzona: Standardy jak za komuny

Dodano: 
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja)
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja) Źródło: Wikimedia Commons / Zio27
Ewa Zajączkowska-Hernik jest oburzona tym, że szef "Policyjnej Solidarności" ma mieć postawione zarzuty dyscyplinarne. "To są standardy jak za komuny" – oceniła.

Komendant główny Policji gen. Marek Boroń polecił przedstawienie zarzutów dyscyplinarnych mł. asp. Jackowi Łukasikowi, przewodniczącemu związku zawodowego "Policyjna Solidarność".

Szef "Policyjnej Solidarności" ma usłyszeć zarzuty dyscyplinarne

Wydarzenia, które rozegrały się przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, sprawiły, że przewodniczący Związku Zawodowego "Policyjna Solidarność", Jacek Łukasik, wystosował oficjalny list do komendanta głównego policji, gen. Marka Boronia. Domagał się w nim jasnego stanowiska wobec podjętych na miejscu działań funkcjonariuszy.

Przewodniczący "Policyjnej Solidarności" napisał m.in., że wśród funkcjonariuszy skierowanych do zabezpieczania wydarzeń w stolicy dominowali młodzi policjanci, którzy dopiero co ukończyli kurs podstawowy i nie posiadają jeszcze odpowiedniego doświadczenia.

Zajączkowska-Hernik grzmi. "To są standardy jak za komuny"

Do sprawy odniosła się Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji.

"To jest obrzydliwe! Wszczęto postępowanie dyscyplinarne przeciwko mł. asp. Jackowi Łukasikowi, szefowi »Policyjnej Solidarności«, który w liście otwartym skrytykował władzę za wykorzystanie funkcjonariuszy do akcji przejęcia Trybunału Konstytucyjnego!" – napisała na platformie X.

Przypomniała, że o piśmie przewodniczącego "Policyjnej Solidarności" informowała trzy dni temu na swoim profilu i to były rzeczowe uwagi do Komendanta Głównego Policji, Marka Boronia, który – jak napisała – "był jedną z kilku osób w policji wtajemniczonych w rządową akcję zamachu na TK".

"W liście wprost wskazano przepisy, które mogą zostać naruszone: art. 127 Kodeksu karnego dotyczy zamachu stanu, art. 128 zamachu na konstytucyjny organ państwa, a art. 231 przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego" – napisała.

Ewa Zajączkowska-Hernik zapytała Donalda Tuska i Marcina Kierwińskiego, czy "teraz będziecie prześladować tych, którzy mają odwagę mieć inne zdanie niż wy?".

"Zastraszać funkcjonariuszy, którzy nie godzą się bandyckie łamanie prawa i wjazdy oddziałami policji do sądu konstytucyjnego? Jesteście tchórzami, jakich w polskiej polityce jeszcze nie było" – oceniła.

Europoseł Konfederacji dodała, że "dla pana Łukasika szacunek za odwagę, dla Tuska i Kierwińskiego wstyd do potęgi". "To są standardy jak za komuny, gdy dojeżdżało się tych, co mieli inne zdanie niż władza. Komuna upadła i z wami będzie tak samo, nikczemność musi przegrać z uczciwością i sprawiedliwością!" – stwierdziła.

Czytaj też:
Ważne spotkanie Nawrockiego. "Odpowiedzialność ponoszą Kierwiński i Boroń"
Czytaj też:
Szef policyjnej "S" krytykował działania przed TK. Teraz grożą mu konsekwencje

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także