Mimo, że forum towarzyszą bardzo liczne panele (ponad 180|) o zróżnicowanej tematyce społeczno-polityczno-gospodarczej, to jednak uzdrowiskowy deptak jest główną platformą dyskusji licznych gości, którzy przybyli na forum. W środę pogoda dyskusjom kuluarowym sprzyjała, ponieważ – w odróżnieniu od poprzedniego dnia, w którym prawie cały dzień niebo było zasnute chmurami, z których padał deszcz – wyszło słońce. Oprócz komentarzy dotyczących tezom wygłaszanym na panelach, zebranych interesowało, czy mimo deklaracji o nieuczestniczeniu w forum Jarosław Kaczyński jednak nie przybędzie do Krynicy, aby spotkać się z uczestnikami i kuracjuszami. Plotka głosiła bowiem, że wpadnie na chwilę, aby wygłosić krótkie expose.
Znacznie większe zainteresowanie wzbudziła jednak decyzja byłego prezydenta Lecha Wałęsy, który zrzekł się nagrody Człowieka Roku. Przypomnijmy, że laureatem tej nagrody prezydent został w 2004 roku. O swojej decyzji Lech Wałęsa poinformował w środę na portalu społecznościowym. – Uprzejmie informuję, że zrzekam się nagrody Człowieka Roku przyznanej mi przez Forum Ekonomiczne w 2004 – zakomunikował prezydent.
Dzień wcześniej nagrodę człowieka roku w Krynicy odebrała premier Beata Szydło. Uroczystości towarzyszyło zresztą niezbyt kulturalne zachowanie gości, którzy bezpośrednio po wręczeniu nagrody pani premier opuścili salę, mimo że gala jeszcze trwała i zaczynał się koncert zespołu z Tychów.
Rada Programowa Forum Ekonomicznego przyznaje nagrodę Człowieka Roku wybitnym osobom, które swoją postawą i dokonaniami wywarły największy wpływ na bieg spraw w Europie Środkowowschodniej.
W poprzednich latach tytuł Człowieka Roku trafił do m.in.: papieża Jana Pawła II, Lecha Wałęsy, Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego czy premiera Węgier Viktora Orbana.
Oprócz ważniejszych tematów obowiązkowo komentowano również poprzedni, pierwszy wieczór w Krynicy – bankiety i nieoficjalne spotkania. Tradycyjnie bawiono się na wieczorze Lotosu i w salonie AmCham-u oraz imprezie Deutsche Banku. Dla niektórych wieczór był tak udany, że dziś nerwowo szukali zagubionych telefonów komórkowych, kluczy, a nawet kolczyków.
Tak wczoraj jak i dziś największą popularnością na deptaku cieszył się namiot Biedronki, w której w długich kolejkach goście grzecznie stali, aby dostać coś do zjedzenia.
W innych kawiarenkach i salonach było znacznie mniej tłoczno i raczej kameralnie, gdzieniegdzie można było zauważyć szefów dużych firm dyskretnie rozmawiających z ministrami i wiceministrami. Nie od dziś wiadomo bowiem, że na forum tak jak w żadnym innym miejscu można „złapać” przedstawicieli rządu i omówić, a może nawet załatwić ważne dla przedsiębiorców sprawy.
Tym, którzy lubią „ogrzać” się w blasku znanych osób, takich jak premier, czy prezydent na tegorocznym forum okazji nie brakowało. Andrzej Duda, podobnie jak Beata Szydło spędzili w Krynicy aż dwa dni i nie unikali spacerów po deptaku.
Znacznie mniej było gapiów, którzy zza płotu próbowali wypatrzeć kogoś znanego. Być może odstraszyła ich pogoda.
Co ciekawe, mimo ze to już dwudzieste siódme spotkanie ludzi polityki, biznesu, kultury i mediów, biuro forum nadal odbierało telefony od uczestników z prośbą, aby przydzielić im pokój z widokiem na morze. O tym jednak, czy ktoś zamiast do Krynicy Górskiej udał się do Morskiej chyba jednak się nie dowiemy.