KrajPopularny dziennikarz odszedł z Polsatu po 20 latach. "Nie do końca potrafię to zaakceptować"

Popularny dziennikarz odszedł z Polsatu po 20 latach. "Nie do końca potrafię to zaakceptować"

Wóz transmisyjny Polsatu
Wóz transmisyjny Polsatu / Źródło: PAP / DAREK DELMANOWICZ
Dodano 86
Jeden z najpopularniejszych dziennikarzy sportowych Mateusz Borek poinformował, że pod koniec kwietnia otrzymał wypowiedzenie swojej umowy z Polsatem. Tym samym oficjalnie potwierdził, że pożegnał się z Polsatem po 20 latach pracy.

Borek poinformował o tym w programie "Kanału Sportowego". Jak ujawnił, 28 kwietnia odebrał list z Telewizji Polsat z wypowiedzeniem kontraktu, które jest datowane na koniec lutego. – Zawsze Polsat będę traktował jak swój dom, jestem wdzięczny za szansę, za zrealizowanie pasji, za wolność słowa i treści względem mojej osoby ze strony właściciela. Spotkałem tam wielu fajnych ludzi, pewnie też kilku niefajnych, którym może za bardzo zaufałem, może za fajnie ich traktowałem, może traktowałem w kategorii przyjaciół, a okazało się, że w międzyczasie ktoś robił jakąś politykę i wbijał mi nóż – powiedział.

Borek przyznał, że to zaangażowanie w "Kanał Sportowy" przesądziło o jego odejściu z Polsatu. Jednocześnie dziennikarz zauważył, że od wielu lat współpracował z mediami pozatelewizyjnymi, co akceptowano w Polsacie. – Nagle komuś zaczął przeszkadzać mój magazyn „W ringu” w eToto. Przecież ja byłem z bukmacherem Betclic związany 10 lat i robiłem dla niego programy w internecie, a z eToto jest od 2017 roku. I wszystko to się fajnie składało. Natomiast jakoś ten projekt pod tytułem Kanał Sportowy prawdopodobnie był za trudny, za mocny, nieakceptowalny dla pewnych ludzi w stacji. Dlatego dostałem wybór: albo zostaję w Polsacie i rezygnuję z Kanału Sportowego i jeszcze kilku innych działalności, albo muszę odejść, bo nagle okazało się, że po 20 latach zmieniły się zasady. Dzisiaj nagle komuś zaczęło to przeszkadzać. Szczerze mówiąc, nie do końca potrafię to zaakceptować – powiedział.

Zdaniem dziennikarza jego aktywności w internecie były uzupełnieniem, a nie konkurencją dla pracy w Telewizji Polsat. – Uważałem, że w życiu człowieka jest miejsce na komplementarność. Wydaje mi się, że internet jest taką przestrzenią medialną, która w jakiś sposób doprecyzowuje, dopełnia działalność telewizyjną. W moim przekonaniu moja praca na każdej inne płaszczyźnie byłaby tylko wzmocnieniem brandu mojej macierzystej stacji i wzmocnieniem mojego brandu – mówił w "Kanale Sportowym".

Mateusz Borek pracę w Polsacie zaczął w 2000 roku. Był tam najpopularniejszym komentatorem sportowym. Komentował wiele meczów reprezentacji Polski, turnieje Euro 2008 i Euro 2016 oraz mundial w 2006 roku oraz spotkania Ligi Mistrzów, Ligi Europy oraz polskiej Ekstraklasy i Pucharu Polski.

/ Źródło: wirtualnemedia.pl, Kanał Sportowy

Czytaj także

 86
  • Maniek IP
    Może jeszcze rozpocznie współpracę z innymi legalnymi bukmacherami (załączam listę pod linkiem) https://www.legalnibukmacherzy.com/. Jak widać dobrze sobie radzi w etoto i jest jedną z reprezentacyjych twarzy tego bukamchera. Czy mu to wyszło na dobre, raczej tak ale dowiemy się o tym jeszcze z czasem.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jurek IP
      Ten narcyz jeszcze nie ma dosyć?Nie dość że innych lekceważy to jeszcze ciągle uważa że wszystko można.
      Dla mnie,dobrze że go nie zobaczę.
      Dodaj odpowiedź 7 3
        Odpowiedzi: 0
      • ABiBA IP
        Chciał i tu i tam jeszcze tammm.
        Dodaj odpowiedź 6 4
          Odpowiedzi: 0
        • J-23 nadaje. IP
          Chyba się popłaczę zaraz.
          Dodaj odpowiedź 9 3
            Odpowiedzi: 0
          • antygnIDA IP
            Każdy kto ma zamiar pracować w jakichkolwiek mediach, takiemu powinno się dać do przeczytania wypowiedź Johna Svintona jaką wygłosił podczas pożegnalnego party przed jego odejściem na emeryturę.
            Ktoś kto ma własne wizje , własne zdanie i ociupinę godności osobistej to do tego zawodu się nie nadaje.
            Dodaj odpowiedź 19 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także