Kraj"Nasze instytucje kultury stoją wobec wyzwania". Naukowcy i artyści z całego świata apelują ws. wolności słowa

"Nasze instytucje kultury stoją wobec wyzwania". Naukowcy i artyści z całego świata apelują ws. wolności słowa

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Flickr / (CC BY-ND 2.0)/Jennifer Moo
Dodano 113
153 osoby, w tym pisarze – J. K. Rowling, Salman Rushdie, Margaret Atwood, szachowy mistrz świata Garry Kasparow oraz politolog i filozof polityczny Francis Fukuyama – podpisali się pod listem sprzeciwiającym się działaniom środowisk walczących o polityczną poprawność.

List ws. Sprawiedliwości i Otwartej Debaty opublikowano w „Harper's Magazine” 7 lipca br.; cała treść listu przetłumaczona na język polski znajduje się na poniżej.

„Nasze instytucje kultury stoją wobec wyzwania. Potężne protesty na rzecz sprawiedliwości rasowej i społecznej prowadzą do żądań reformy policji, do której już dawno powinno dojść” – tłumaczą autorzy listu.

„Dochodzą do tego wezwania do zaprowadzenia większej równości oraz otwartości w naszym społeczeństwie – nie tylko w szkolnictwie wyższym, dziennikarstwie, filantropii i w sztuce. Efektem tego niezbędnego rozrachunku jest jednak nowy katalog postaw moralnych i politycznych recept, które osłabiają ramy naszego dialogu społecznego, a także osłabiają tolerowanie różnic na rzecz ideologicznego konformizmu. O ile wspieramy te pierwsze zmiany, to wyrażamy nasz sprzeciw wobec tych drugich” – czytamy dalej.

Jak tłumaczą sygnatariusze „wolna wymiana informacji i idei, krwiobieg liberalnego społeczeństwa, każdego dnia jest coraz bardziej ograniczana”.

„Spodziewaliśmy się tego ze strony radykalnej prawicy, ale cenzura rozlewa się również po naszej stronie: nietolerowanie innych opinii, moda na zapędzanie przeciwników w kozi róg, ostracyzm, a także tendencja do tego, by ze ślepą moralną wyższością rozwiązywać skomplikowane problemy. Doceniamy wartość żywej, momentami nawet ostrej walki z mową nienawiści i dezinformacją, ale obecnie zbyt często słychać wezwania do szybkiego i zdecydowanego ukarania tych, którzy w opinii pewnych osób przekraczają dopuszczalne granice debaty” – przyznają autorzy apelu.

„Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że liderzy opinii publicznej, w duchu zarządzania kryzysowego, wymierzają pochopne i bardzo surowe kary, zamiast wprowadzić przemyślane reformy. Redaktorzy są wyrzucani z pracy za publikowanie kontrowersyjnych artykułów; książki są wycofywane za rzekomą nieautentyczność; dziennikarzom zabrania się pisać na pewne tematy, profesorowie są obejmowani dochodzeniami za cytowanie dzieł literackich na swoich zajęciach, badacze są wyrzucani za rozpowszechnianie recenzowanej pracy naukowej, a szefowie instytucji są zwalniani za popełnienie zwyczajnych błędów” – opisują dalej sygnatariusze listu.


List ws. Sprawiedliwości i Otwartej Debaty

(Ukazał się 7 lipca 2020 roku na stronie internetowej Harper’s Magazine)

Nasze instytucje kultury stoją wobec wyzwania. Potężne protesty na rzecz sprawiedliwości rasowej i społecznej prowadzą do żądań reformy policji, do której już dawno powinno dojść. Dochodzą do tego wezwania do zaprowadzenia większej równości oraz otwartości w naszym społeczeństwie – nie tylko w szkolnictwie wyższym, dziennikarstwie, filantropii i w sztuce. Efektem tego niezbędnego rozrachunku jest jednak nowy katalog postaw moralnych i politycznych recept, które osłabiają ramy naszego dialogu społecznego, a także osłabiają tolerowanie różnic na rzecz ideologicznego konformizmu. O ile wspieramy te pierwsze zmiany, to wyrażamy nasz sprzeciw wobec tych drugich. Nieliberalne siły nabierają wiatru w żagle na całym świecie i mają dziś potężnego sojusznika w osobie Donalda Trumpa, który jest prawdziwym zagrożeniem dla demokracji. Jednak nie można pozwolić na to, by opór zamienił się w swego rodzaju dogmat czy przymus, co prawicowi demagodzy już wykorzystują. Zbudowanie w pełni demokratycznego społeczeństwa jest możliwe tylko, jeżeli będziemy potępiali nietolerancyjny klimat, który widać już wszędzie.

Wolna wymiana informacji i idei, krwiobieg liberalnego społeczeństwa, każdego dnia jest coraz bardziej ograniczana. Spodziewaliśmy się tego ze strony radykalnej prawicy, ale cenzura rozlewa się również po naszej stronie: nietolerowanie innych opinii, moda na zapędzanie przeciwników w kozi róg, ostracyzm, a także tendencja do tego, by ze ślepą moralną wyższością rozwiązywać skomplikowane problemy. Doceniamy wartość żywej, momentami nawet ostrej walki z mową nienawiści i dezinformacją, ale obecnie zbyt często słychać wezwania do szybkiego i zdecydowanego ukarania tych, którzy w opinii pewnych osób przekraczają dopuszczalne granice debaty. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że liderzy opinii publicznej, w duchu zarządzania kryzysowego, wymierzają pochopne i bardzo surowe kary, zamiast wprowadzić przemyślane reformy. Redaktorzy są wyrzucani z pracy za publikowanie kontrowersyjnych artykułów; książki są wycofywane za rzekomą nieautentyczność; dziennikarzom zabrania się pisać na pewne tematy, profesorowie są obejmowani dochodzeniami za cytowanie dzieł literackich na swoich zajęciach, badacze są wyrzucani za rozpowszechnianie recenzowanej pracy naukowej, a szefowie instytucji są zwalniani za popełnienie zwyczajnych błędów. Jakkolwiek by nie brzmiały argumenty wiążące się z każdą z tych spraw, efektem jest to, że coraz bardziej postępuje zawężanie granic tego, co można powiedzieć bez strachu przed karą. Już ponosimy tego cenę w postaci widocznej niechęci do ponoszenia ryzyka wśród pisarzy, artystów i dziennikarzy. Wszyscy oni boją się utraty źródła utrzymania, jeżeli wyłamią się z konsensusu lub nie będą wykazywali wystarczającej gorliwości w utrzymywaniu konsensusu.

Ta niezdrowa atmosfera w końcu odbije się na tym, jak poradzimy sobie z najważniejszymi wyzwaniami naszych czasów. Ograniczanie debaty, czy to przez represyjny rząd czy nietolerancyjne społeczeństwo, niechybnie uderza w tych, którzy nie dysponują władzą i odbiera ludziom możliwość uczestniczenia w demokracji. Najlepszym sposobem na pokonanie złych idei jest prześwietlanie ich, argumentowanie, a nie uciszanie ich czy ignorowanie. Nie zgadzamy się na fałszywy wybór pomiędzy sprawiedliwością a wolnością. Te wartości nie są w stanie istnieć bez siebie nawzajem. Jako pisarze i publicyści potrzebujemy kultury, która pozostawia nam miejsce na eksperymentowanie, ryzykowanie, a nawet popełnianie błędów. Musimy zachować możliwość spierania się w dobrej wierze bez strachu przed poważnymi konsekwencjami zawodowymi. Jeżeli my sami nie będziemy bronili fundamentu naszej pracy zawodowej, to nie powinniśmy się łudzić, że społeczeństwo lub państwo obroni go za nas.

Elliot Ackerman

Saladin Ambar

Martin Amis

Anne Applebaum

Marie Arana

Margaret Atwood

John Banville

Mia Bay

Louis Begley

Roger Berkowitz

Paul Berman

Sheri Berman

Reginald Dwayne Betts

Neil Blair

David W. Blight

Jennifer Finney Boylan

David Bromwich

David Brooks

Ian Buruma,

Lea Carpenter

Noam Chomsky

Nicholas A. Christakis

Roger Cohen

Ambassador Frances D. Cook

Drucilla Cornell

Kamel Daoud

Meghan Daum

Gerald Early

Jeffrey Eugenides

Dexter Filkins

Federico Finchelstein

Caitlin Flanagan

Richard T. Ford

Kmele Foster

David Frum

Francis Fukuyama

Atul Gawande

Todd Gitlin

Kim Ghattas

Malcolm Gladwell

Michelle Goldberg

Rebecca Goldstein

Anthony Grafton

David Greenberg

Linda Greenhouse

Rinne B. Groff

Sarah Haider,

Jonathan Haidt

Roya Hakakian

Shadi Hamid

Jeet Heer

Katie Herzog

Susannah Heschel

Adam Hochschild

Arlie Russell Hochschild

Eva Hoffman

Coleman Hughes

Hussein Ibish

Michael Ignatieff

Zaid Jilani

Bill T. Jones

Wendy Kaminer

Matthew Karp

Garry Kasparov

Daniel Kehlmann

Randall Kennedy

Khaled Khalifa

Parag Khanna

Laura Kipnis

Frances Kissling

Enrique Krauze

Anthony Kronman

Joy Ladin

Nicholas Lemann

Mark Lilla

Susie Linfield

Damon Linker

Dahlia Lithwick

Steven Lukes

John R. MacArthur

Susan Madrak

Phoebe Maltz Bovy

Greil Marcus

Wynton Marsalis

Kati Marton

Debra Mashek

Deirdre McCloskey

John McWhorter

Uday Mehta

Andrew Moravcsik

Yascha Mounk

Samuel Moyn

Meera Nanda

Cary Nelson

Olivia Nuzzi

Mark Oppenheimer

Dael Orlandersmith

George Packer

Nell Irvin Painter

Greg Pardlo

Orlando Patterson

Steven Pinker

Letty Cottin Pogrebin

Katha Pollitt

Claire Bond Potter

Taufiq Rahim

Zia Haider Rahman

Jennifer Ratner-Rosenhagen

Jonathan Rauch

Neil Roberts

Melvin Rogers

Kat Rosenfield

Loretta J. Ross

J.K. Rowling

Salman Rushdie

Karim Sadjadpour

Daryl Michael Scott

Diana Senechal

Jennifer Senior

Judith Shulevitz

Jesse Singal

Anne-Marie Slaughter

Andrew Solomon

Deborah Solomon

Allison Stanger

Paul Starr

Wendell Steavenson

Gloria Steinem

Nadine Strossen

Ronald S. Sullivan Jr.

Kian Tajbakhsh

Zephyr Teachout

Cynthia Tucker

Adaner Usmani

Chloe Valdary

Helen Vendler

Judy B. Walzer

Michael Walzer

Eric K. Washington

Caroline Weber

Randi Weingarten

Bari Weiss

Sean Wilentz

Garry Wills

Thomas Chatterton Williams

Robert F. Worth

Molly Worthen

Matthew Yglesias

Emily Yoffe

Cathy Young

Fareed Zakaria

/ Źródło: DoRzeczy.pl / harpers.org

Czytaj także

 113
  • outfitter IP
    Przeciez wszyscy podpisani jeden w jeden są właśnie twórcami poprawności politycznej , kolejne obracanie kota ogonem przejmowanie haseł przeciwnika jako wlasne i atakowanie wrogów poprawności politycznej by tą poprawność polityczną pogłębić i ugruntowac.Nie ma wiekszego przeciwnika poprawności politycznej od Prezydenta Trumpa .jezeli ta poprawność wam szkodzi to przyłącz cie sie do niego i przestańcie oglupiac ludzi
    Dodaj odpowiedź 14 1
      Odpowiedzi: 0
    • obibok IP
      Nie ma co, szybko się obudzili. Mogli jeszcze napisać, że islam dopuszcza dżihad, to już by było po nich...
      Dodaj odpowiedź 15 0
        Odpowiedzi: 0
      • Majka IP
        Wolność słowa??
        Najpierw trzeba porozumieć się co do tego, co to właściwie znaczy. Jeśli nie będzie porozumienia w tej sprawie, to można raczej zapomnieć o prawdziwej wolności słowa, rozumianej jako swoboda wyrażania własnych poglądów, myśli i przekonań bez obawy, że będziemy z tego powodu obiektem zemsty ze strony przełożonych, władz, polityków, mediów, itd....
        Prawda nigdy nie powinna być negowana, bez względu na to, kto i o kim lub o czym ją przedstawia! Jeśli ktoś się z czymś nie zgadza, powinien mieć przestrzeń publiczną na przedstawienie swoich argumentów!
        Granicą wolności słowa jest kłamstwo, zniesławianie, obrażanie, hejt, wulgaryzmy i wszystko to, co stanowi materiał dla pozwów cywilnych!
        Wiele można też oczekiwać w tej materii od wyższych uczelni, gdzie poglądy i swoboda badań w wielu dyscyplinach jest ograniczana tzw. polityczną poprawnością, o której prawie nikt nie mówi, a której każdy, kto nie chce wylecieć pod byle pretekstem z uczelni, stara się przestrzegać!! To jest karygodne i beznadziejne !! Ale jednak istnieje...
        Kiedy czytam nazwiska niektórych osób podpisanych pod tym apelem, wątpię czy chodzi im o to, o czym ja myślę i piszę, czy o coś innego?!
        Dodaj odpowiedź 32 0
          Odpowiedzi: 1
        • Emilian58 IP
          Czyli dalej po lewacku ale troszkę mniej i nie tak bezczelnie
          Dodaj odpowiedź 32 1
            Odpowiedzi: 0
          • Lulek IP
            Dzieci rewolucji zorientowały sie że rewolucja zaczyna je pożerać... Podkopywali porzadek świata, a kiedy gmach cywilizacji zaczyna sie walić, zorientowali sie że oni tez zgina pod gruzami
            Dodaj odpowiedź 46 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także