Stracone pokolenie?
  • Rafał A. ZiemkiewiczAutor:Rafał A. Ziemkiewicz

Stracone pokolenie?

Dodano: 259
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Amok każe frustratom ze wszystkich krajów uderzać w to, co jest symbolem uwierającej ich rzeczywistości. „Dymi” Polska, „dymi” Ameryka, „dymi” Francja. Nie ma w tym żadnej logiki. W naszym kraju widać to szczególnie wyraźnie. „J…ć”, „wyp…….ć”, „ch.. wam w …” itp. to tak naprawdę jedyny sens protestów, jaki potrafią wyartykułować nie tylko prości uczestnicy, lecz także prowodyrzy.

Pewnie sporo czasu minie, zanim dowiemy się z pamiętników i dokumentów, czy kryzys polityczny zapoczątkowany długo odwlekanym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego wybuchł przypadkiem, czy też został – a jeżeli, to w jakim stopniu – sprowokowany świadomie. Sama treść wyroku nie mogła być inna, jeśli uszanowane miało być prawo i dawniejsze orzeczenia TK z czasów, gdy kierowali nim Andrzej Zoll i Andrzej Rzepliński. Ale po bez mała trzech latach obstrukcji ze strony Trybunału nikt nie chce wierzyć, że termin był przypadkowy. Powszechne jest mniemanie, że będące do przewidzenia reakcje na decyzję o odrzuceniu „przesłanki eugenicznej” zostały połączone w czasie z gwałtownym wzrostem zachorowań na COVID-19 celowo – czy to w przekonaniu, że strach przed zarażeniem ograniczy skalę protestów, czy też może właśnie po to, by choć trochę „przykryć” epidemię.

Cały artykuł dostępny jest w 45/2020 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 259
Czytaj także