Jest poprawa: dotychczas Adam Michnik porównywał Jarosława Kaczyńskiego do Łukaszenki,
Kim Dzong Una, w najlepszym razie do Putina. W swej najnowszej epistole porównał go do Trumpa.
Co niekoniecznie znaczy, że nabrał przyzwoitości – raczej, że nie zatracił jeszcze dawnego sprytu. Adresatami epistoły są bowiem tym razem zachodni europarlamentarzyści, zwłaszcza ci z frakcji lewicowych. O Kim Dzong Unie mogą nie wiedzieć, o Łukaszence wiedzieć nie chcą, a Putin nie jest w ich oczach tak znowu jednoznacznie zły – Trumpa na pewno nienawidzą bardziej.
Cały felieton dostępny jest w 11/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
Źródło: DoRzeczy.pl
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

