Twardoch w worku pokutnym
  • Krzysztof MasłońAutor:Krzysztof Masłoń

Twardoch w worku pokutnym

Dodano: 
Pisarz Szczepan Twardoch
Pisarz Szczepan Twardoch / Źródło: PAP / Andrzej Grygiel
Gdyby Szczepan Twardoch rzucał zgniłymi jajami w Jarosława Kaczyńskiego czy choćby prezydenta Dudę, zachwycał się platformerstwem i robił w TVN za eksperta od spraw wszelakich, nie tylko na Nagrodę im. Kazimiera Kutza by zapracował. Ponieważ jednak jest inaczej, musi w worku pokutnym pochodzić jeszcze trochę – trzeba zadośćuczynić za grzechy prawicowej młodości.

Szczepan Twardoch nie jest z pewnością moim ulubionym pisarzem, ba, mam do niego całą masę pretensji, które stosunkowo niedawno, bo w sierpniu zeszłego roku, wyłożyłem na łamach „Do Rzeczy” w tekście „Przemienienia Szczepana Twardocha”, a jednak zarzuty, z którymi się spotkał po otrzymaniu Nagrody im. Kazimierza Kutza, swoim przenoszącym góry idiotyzmem pomniejszają czy wręcz niwelują krytykę autora „Morfiny”. Zwłaszcza że właśnie to wyróżnienie należało się Twardochowi jak psu buda. Szczepan Twardoch został drugim, w niedługiej historii, laureatem Nagrody im. Kazimierza Kutza, przyznawanej przez miasto Katowice, Uniwersytet Śląski i Teatr Śląski „osobom łączącym artystyczną aktywność ze społecznym zaangażowaniem”. Zdawałoby się, że autor takiej powieści jak „Drach”, niezależnie od naszego stosunku i do pisarza, i do jego dzieł, jest wymarzonym dla przyznającej nagrodę 16-osobowej kapituły, a jednak zastrzeżenia zgłosili Iwona Świętochowska-Kutz – wdowa po patronie nagrody – i Jerzy Illg, redaktor naczelny wydawnictwa Znak.

Cały artykuł dostępny jest w 9/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 
Czytaj także