Zapewne większość z nas kojarzy ks. Kazimierza Sowę nie z posługi duszpasterskiej, a z ciągłej obecności w pewnej życzliwej Platformie Obywatelskiej stacji telewizyjnej czy z fotografii z politykami tejże partii, takich jak np. ta z wczoraj:
Ledwie wczoraj głośno było o jego wypowiedzi, w której stwierdził że wstydzi się że szefem MSWiA w jego kraju jest Mariusz Błaszczak.
Duchowny był gościem świątecznej rozmowy z portalem "Rzeczpospolitej". Oprócz ministra Błaszczaka skrytykował w niej m.in. prezydenturę Andrzeja Dudy oraz postawę rządu ws. uchodźców. – Byłbym jako Polak bardzo dumny z tego, gdyby Donald Tusk był po bardzo słabej prezydenturze, którą widzimy teraz, następnym prezydentem Polski – zadeklarował.
Czytaj też:
Ks. Sowa: Byłbym dumny, gdyby Donald Tusk był prezydentem Polski
Do działań ks. Sowy odnieśli się na Twitterze publicyści, którzy przypominają że oprócz aktywności medialnej, duchowny zajmuje się także biznesem. A co z duszpasterstwem? – pytają.
twittertwittertwitter
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
