Lepszy niż Indiana Jones

Lepszy niż Indiana Jones

Dodano: 
Prof. Kazimierz Michałowski
Prof. Kazimierz Michałowski Źródło: PAP / Wiesław Prażuch
Wojciech Simon II Polskie odkrycia archeologiczne na świecie II Jego odkrycie pełnej malowideł nubijskiej katedry, zwanej „cudem w Faras”, wzbudziło sensację na całym świecie. Profesor Kazimierz Michałowski odnosił wiele sukcesów również na innych stanowiskach archeologicznych. Twórca polskiej szkoły archeologii nie lubił jednak, gdy ktoś mówił, że mu się „poszczęściło”. Bardzo starannie dobierał bowiem miejsca wykopalisk, dzięki czemu odkryte przez niego zabytki budziły podziw zwiedzających z wielu państw.
Polscy archeolodzy od wielu lat odnoszą spektakularne sukcesy, a nazwisk najsłynniejszych z naszych rodaków uczą się studenci na uniwersytetach w różnych krajach świata. Polskim archeologom szlaki przecierał już choćby znany pisarz, mecenas i teoretyk sztuki Stanisław Kostka Potocki – uczony arystokrata, który w Wilanowie założył jedno z pierwszych muzeów, a także przetłumaczył, poprawił i uzupełnił dzieło „O sztuce u dawnych, czyli Winkelman polski”. Potocki, prawdziwy człowiek renesansu, był zafascynowany sztuką antyczną. Nie tylko kolekcjonował greckie wazy, lecz także wielokrotnie zwiedzał cudem zachowane dla potomnych włoskie Pompeje czy Herkulanum i prowadził własne wykopaliska w Nola pod Neapolem.

Archeologiczna elita elit

Historia polskiej archeologii oficjalnie sięga XIX w., gdy na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie zaczęła działać Katedra Archeologii. Na początku wieku XX, dokładnie 14 grudnia 1901 r., w Tarnopolu urodził się zaś nie tylko przyszły ojciec polskiej szkoły archeologii, lecz także jeden z najwybitniejszych archeologów świata i wybitny znawca archeologii śródziemnomorskiej. Po ukończeniu tarnopolskiego gimnazjum wstąpił w roku 1918 do wojska odradzającej się Rzeczypospolitej Polskiej. Studiował na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie był słuchaczem m.in. wykładów słynnego filozofa Kazimierza Twardowskiego. Interesował się jednak nie tylko filozofią, lecz także z zaciekawieniem zgłębiał wiedzę z dziedziny historii sztuki. Tajniki klasycznej archeologii poznawał nie tylko we Lwowie, lecz także w Berlinie, Heidelbergu, Münster, Rzymie, Atenach czy Paryżu. Podczas zagranicznych studiów odwiedził również Wenecję, Mediolan czy południową Francję. W roku 1924 uzyskał tytuł doktora, po czym kontynuował karierę naukową w Katedrze Archeologii Klasycznej. Siedem lat później został profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, na którym stworzył Katedrę Archeologii Śródziemnomorskiej. Na początku lat 30. XX w. brał udział we francuskich wykopaliskach w greckich Delfach, na Tasos oraz na Delos.

Odkrycia w Edfu

W roku 1934 prof. Kazimierz Michałowski wyruszył do Egiptu. Dwa lata później został kierownikiem ekspedycji archeologicznej w Tell Edfu w Górnym Egipcie, która przyniosła mu międzynarodowe uznanie. Dzięki trafnie wybranemu stanowisku – co nigdy w przypadku polskiego archeologa nie było dziełem przypadku czy szczęścia, lecz długich analiz i rozważań – podczas badań odkryto m.in. zabytki z okresu Starego Państwa. Wiele odkrytych wówczas zabytków, w tym m.in. ślepe wrota i stele, papirusy etc., przywieziono do Warszawy. W 1937 r. otwarto w Muzeum Narodowym w Warszawie wystawę przedstawiającą najciekawsze przydzielone Polsce znaleziska, a sam profesor współorganizował dział sztuki starożytnej w Muzeum Narodowym. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Michałowski – porucznik rezerwy pułku piechoty – wrócił do zagrożonej niemiecką inwazją ojczyzny. Po latach za osiągnięcia w walce z wrogiem otrzymał Srebrny Krzyż Virtuti Militari.

Cały artykuł dostępny jest w 43/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także