Polski Kościół patrzy na Synod
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Polski Kościół patrzy na Synod

Dodano: 1
Papież Franciszek
Papież Franciszek Źródło: PAP/EPA / CLAUDIO PERI
Jeśli wziąć na serio wezwanie do debaty w polskim Kościele nad kwestiami zawartymi w dokumencie końcowym Synodu, to przez kolejny rok powinna rozpocząć się szczera i wyrazista dyskusja.

Wystąpienia dwóch polskich hierarchów, którzy uczestniczyli w Synodzie o synodalności w Rzymie, stały się symbolicznymi postawami wobec tego najważniejszego aktualnie zgromadzenia w Kościele. Pierwszy sposób patrzenia na Synod zaprezentował abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W rozmowie z Radiem Watykańskim i portalem Vatican News metropolita poznański wysunął na czoło refleksję: „Praktyki duszpasterskie na świecie mogą różnić się między sobą, natomiast nauczanie doktrynalne Kościoła musi pozostać jednorodne”. Rozwijając temat, mówił: „Praktyki duszpasterskie na świecie, powodowane różną historią, kulturą, językami i obyczajami, mogą różnić się między sobą, natomiast nauczanie doktrynalne Kościoła musi pozostać jednorodne i nie może w jednym kraju brzmieć tak, a w innym inaczej”. W tym kontekście szef Episkopatu odniósł się do niemieckiej drogi synodalnej i wskazał na jej niezgodność z nauczaniem katolickim. „Pragnieniem sekretariatu Synodu jest prowadzenie dalszych dyskusji nad postulatami zawartymi w końcowej syntezie. Wnioski mają trafić do sekretariatu Synodu do marca 2024 r. Będzie to intensywny czas, w którym wnioski z poszczególnych episkopatów i diecezji będą docierać do sekretariatu Synodu. Od tych wniosków, które powstaną, zależeć będzie przyszłość Kościoła” – zaznaczył abp Gądecki.

Inne wnioski zaakcentował kard. Grzegorz Ryś, który także wziął udział w Synodzie. Wypowiadając się dla „Gościa Niedzielnego”, wskazał: „Kościół synodalny to nie jest wizja wymyślona przez papieża. To wizja Kościoła, która wyrasta z Ewangelii. My się na ten obraz potrzebujemy nawracać. A nie nawracamy się, bo się boimy o wiele rzeczy”. Kardynał Ryś, omawiając dokument końcowy, mówił: „Odbiór tego tekstu pewnie zależy od tego, jakie kto miał oczekiwania. Wielu by chciało, by Synod potwierdził ich obawy, które mieli przed Synodem, a tu nic takiego się nie wydarzyło, więc nie mieli o czym pisać”. Kardynał Ryś zapytany o to, czy tematem rozmów podczas Synodu były dubia kilku kardynałów i odpowiedzi papieskie, zareagował dość nerwowo: „Dubia w ogóle nie były tematem [...]. Myślę, że wszyscy uczestnicy Synodu mieli takie poczucie, że te pytania kardynałów były zadane zupełnie jakby z zewnątrz procesu synodalnego, jakby w tym procesie nie uczestniczyli.

Cały artykuł dostępny jest w 46/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także