PE interweniuje w sprawie Polski. Biedroń ujawnia, że Bruksela ponagli rząd Tuska

PE interweniuje w sprawie Polski. Biedroń ujawnia, że Bruksela ponagli rząd Tuska

Dodano: 
Parlament Europejski w Strasburgu
Parlament Europejski w StrasburguŹródło:PAP/EPA / Ronald Wittek
W przyszłym tygodniu Parlament Europejski będzie głosował nad rezolucją wzywającą Polskę do szybszego procedowania projektów dot. aborcji. – Myślę, że to nam chwały nie przynosi – stwierdził Robert Biedroń.

Kwestia aborcji, która poróżniła Trzecią Drogę i Lewicę, jest na tapecie od kilku tygodni. Spór zbiegł się z kampanią wyborczą do samorządu, a szczególnie politycy Lewicy przekonują, że kwestia przerywania ciąży jest ważna również dla samorządów.

– Koalicyjnych spotkań nie ma i z tego, co wiem, na razie nie będzie. Atmosfera jest gęsta – stwierdził przedstawiciel Trzeciej Drogi.

Rezolucja ws. Polski

Robert Biedroń ujawnia, że sprawą aborcji w Polsce będzie chciała zając się Bruksela już w przyszłym tygodniu.

– W przyszłym tygodniu Parlament Europejski będzie głosował nad rezolucją, która będzie wzywała polskie władze i większość parlamentarną, rządową do procedowania szybszego tych projektów ustaw, które leżą w Sejmie, dotyczących decydowania przez kobiety o swoim życiu i zdrowiu, czyli de facto o aborcji do 12. tygodnia – powiedział Robert Biedroń w „Faktach po Faktach” TVN24.

Biedroń mówi wprost, że Parlament Europejski chce w ten sposób zmobilizować Szymona Hołownię i polityków Polski 2050.

– Ta rezolucja jest o tyle ważna, że to jest pierwsza rezolucja dotycząca Polski po wyborach. Myślę, że to nam chwały nie przynosi, że taka rezolucja powstała, ale ona jest potrzebna do tego, żeby zmobilizować właśnie takich polityków, jak pan Hołownia i Polska 2050, żeby zrozumieli, że i PE, i UE traktują aborcję jako fundamentalne prawo człowieka i będą – bez względu na to, jaki to będzie rząd patrzyli nam na ręce i będą oczekiwali, że Polska w tej sprawie podejmie działania, które będą ten standard do Polski wprowadzały – mówił dalej.

Koniec zgody w koalicji

"Zgoda skończyła się w lutym, gdy Włodzimierz Czarzasty ogłosił publicznie, że Szymon Hołownia z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem blokują debatę w sprawie aborcji" – donosi z kolei "GW".

"Lewica i Trzecia Droga są w sporze. Atmosferę podbił sam Hołownia – najpierw ogłosił debatę o aborcji przed wyborami samorządowymi, potem przeniósł ją na 11 kwietnia. To żonglowanie datami Lewica uznała za samowolkę. Politycy tej partii twierdzili, że Hołownia próbował przeciągać temat również podczas liderskich spotkań. A przecież umawiali się, że aborcja wchodzi pod debatę publiczną najpóźniej w lutym" – wskazano.

Czytaj też:
Sensacyjna oferta Tuska dla PSL. Tak chce skłócić Trzecią Drogę?
Czytaj też:
Klauzula sumienia ws. tabletki "dzień po". Jednoznaczne wyniki sondażu

Źródło: TVN24
Czytaj także