KrajOstatnia szansa narodowców

Ostatnia szansa narodowców

Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego
Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 183
TAKI MAMY KLIMAT || Na polskiej scenie politycznej zaczyna brakować miejsca dla narodowców. Nic dziwnego, poza dreszczykiem radykalizmu działacze Ruchu Narodowego nie proponują niczego, co by w oczach wyborców stanowiło alternatywę względem PiS. Kwestia imigrantów może być dla nich ostatnią szansą na podkreślenie swojej odrębności.

Jeżeli spojrzymy na czas, jaki upłynął od wyborów w 2015 roku, to okaże się, że narodowcy są środowiskiem, które najbardziej straciło na polskiej scenie politycznej (może obok Nowoczesnej Kropki, jeżeli można w ogóle o niej mówić jako o oddzielnym środowisku, a nie jedynie projekcie marketingowym). Jeżeli nie zaczną szybko działać, to przepadną.

W cieniu Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński to polityk, który rzuca olbrzymi cień na prawą stronę polskiej sceny politycznej. Być może kluczem jego sukcesu politycznego było stworzenie sytuacji, w której to PiS stał się de facto jedynym prawicowym ugrupowaniem w Polsce. Kaczyński wykreował iluzję bezalternatywności. Chcecie prawicy u władzy? Musicie głosować na nas.

Sami narodowcy wydają się PiS-owi ułatwiać sprawę. Przeciętny wyborca o prawicowych poglądach zdaje się nie mieć powodu, aby głosować na nich skoro obok ma PiS do wyboru. Bo cóż takiego Winnicki i Bosak mogą zapewnić, czego nie gwarantuje obecny obóz władzy? Odrobina radykalizmu, trochę krzyku i coroczny marsz. W dodatku jakiś dziecinny nastrój i faszystowski smrodek. Na co Kowalskiemu to potrzebne?

Środowiska narodowe nie powinny wszak skupiać się na krytykowaniu PO czy Nowoczesnej, bo to nie z tymi partiami toczą bój o wyborców. Ostrze krytyki powinno być skierowane w Prawo i Sprawiedliwość, które zdominowało prawą stronę sceny politycznej. Dopóki nikomu nie uda się rozbić wspomnianego monopolu prezesa, dopóty polskie życie polityczne będzie kaczyńsko-centryczne.

Mistrzowie niewykorzystanych szans

Jednak wszelkie nadarzające się okazje, aby odróżnić się od rządzących, narodowcy jak dotąd zmarnowali. Tak na przykład stało się z Marszem Niepodległości, który sprowadza się do jednej imprezy w roku. Nie udało się tej wielkiej manifestacji przekuć w projekt polityczny, a potencjał przecież istniał.

Kolejną zmarnowaną okazją stała się sprawa aborcji. Gdy w 2017 roku polską polityką ponownie zawładnął ten spór, PiS znalazł się w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji. Świetną okazją do zaatakowania partii Kaczyńskiego był właśnie ostatni Marsz z 11 listopada.

Zamiast iść pod hasłem „My chcemy Boga”, które stanowiło nawiązanie do wizyty Trumpa (której notabene wszelkie polityczne korzyści i tak już dawno skonsumował PiS), narodowcy powinni ogłosić hasło dotyczące ochrony życia poczętego; hasło punktujące PiS.

Właśnie takich okazji narodowcy przepuścili mnóstwo. Młodzi działacze na ten przykład prezentują się jako przeciwnicy III RP, twierdząc, że obalą obecny post–PRL i wprowadzą nowy, suwerenny ustrój. Tylko że krytyka Polski Okrągłostołowej jest wręcz wpisana w narrację PiS-u, który przecież w 2005 roku szedł pod hasłami budowy IV RP. Kolejne powielenie PiS-u, kolejny raz Kowalski wzrusza ramionami z nudy.

Podobnie wygląda kwestia eurosceptycyzmu. W krytyce Brukseli i tak nie przelicytują Korwin-Mikkego, z kolei postulat pozostania w UE przy jednoczesnym akcentowaniu potrzeby suwerenności i dbania o polskie interesy zagarnął… no właśnie – PiS. Narodowcom zostają jedynie zapewnienia o potrzebie prowadzenia polityki „wielowektorowej". Ot taki ładny zwrot, z którym nic konkretnego się nie wiąże.

Uchodźcy ostatniej szansy

W tej perspektywie sprawa uchodźców/imigrantów nabiera nowego znaczenia, a nagłe wzmożenie narodowców, którzy od kilku tygodni z nową siłą uderzają w rząd, zaczyna nabierać sensu. Winnicki z resztą działaczy Ruchu Narodowego od pewnego czasu coraz ostrzej wypowiada się na temat imigrantów w Polsce, wprost zarzucając PiS-owi, że oszukał Polaków w tej kwestii.

Wystarczy posłuchać jego ostatnich wystąpień, czy nawet odwiedzić jego konta na portalach społecznościowych. Imigranci całkowicie zdominowali dyskurs narodowców.

Cóż, jest to być może ostatnia szansa na zaznaczenie swojej odrębności względem obozu władzy, który zmonopolizował w kraju – tak ważne przecież dla narodowców – nastroje patriotyczne (co przyznaje zresztą sam Bosak).

Kwestia imigrantów rozpalała kraj w 2015 roku, a poświęcone jej wtedy wystąpienia Kaczyńskiego nie ustępowały tym wygłaszanym przez choćby Winnickiego. Za wypowiedzenie umowy zawartej przez Kopacz, PiS zapłacił słoną cenę na arenie międzynarodowej, ale zachował twarz partii wiarygodnej. Dlatego atak narodowców właśnie w kwestię imigracji na pierwszy rzut oka wydaje się słuszny.

Jednak zauważmy, że Polacy w większości nie są przeciwni imigracji jako takiej, a jedynie przybyszom, którzy mieli być odgórnie narzuceni przez Brukselę. Do Polski od lat przybywają cudzoziemcy z najróżniejszych zakątków świata w celach zarobkowych i zazwyczaj wiodą tu spokojne życie. Świetnym przykładem mogą być najróżniejsze punkty gastronomiczne otwierane przez Turków, Hindusów, Chińczyków itd. – przez lata nikt w publicznych debatach nie podnosił przecież ich kwestii.

Dlatego ataki narodowców mogą okazać się niewypałem. Ich krytyka skierowana na imigrację jako taką może się po prostu rozminąć z poglądami społeczeństwa, na które tak chętnie się powołują w tej sprawie.

Jeżeli tak się stanie, to ostatnia kwestia, która odróżniała narodowców od PiS-u, straci na znaczeniu. Ruch Narodowy musi przemyśleć swoją całą strategię. Opowiadanie przez młodych polityków, że się im nie śpieszy, że mają całe lata na budowanie pozycji to droga donikąd. Podobnie jak mierzenie swojej popularności corocznym marszem.

Czy Polska potrzebuje narodowców?

Narodowcy muszą odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: po co właściwie funkcjonują w bieżącej polityce? Kukiz chce zwrócić Polskę obywatelom, Korwin-Mikke walczy o wolność gospodarczą – a czego pragnie Ruch Narodowy? Czym się wyróżniają? Czy są w ogóle potrzebni?

A może z ich obecnej działalności politycznej wynika więcej plusów ujemnych niż dodatnich? Na te pytania muszą sobie odpowiedzieć samozwańczy spadkobiercy Dmowskiego, jeżeli myślą poważnie o polityce.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie jest odzwierciedleniem stanowiska redakcji.

Czytaj także:
Ten kraj jest za mały na dwa antyPiS-y
Czytaj także:
"W Polsce widziałem tłumy patriotów. My już to straciliśmy"

Czytaj także

 183
  • Tenaldin IP
    "Kwestia imigrantów może być dla nich ostatnią szansą na podkreślenie swojej odrębności." Wy dziennikarze - politolodzy, patrzycie na życie jak na scenę teatralną. To nie jest kwestia, kto sobie jaką niszę wymyśli. To kwestia realnych zagrożeń. Jako dziennikarz zapewne jeździsz Pan po mieście komunikacją miejską. Nie rzuciło się Panu w oczy, że nagle zrobiło się brązowo i na ulicach pojawiło się pełno śniadych mężczyzn, a często także kobiety w czadorach. Jeszcze w 2014 w ogóle tego nie było! Ci, którzy lansują imigrację do Polski, są zdrajcami, albo krótkowzrocznymi naiwniakami.
    Najazd islamski to wielkie zagrożenie! Najgorsze jest to, że "nasza" władza go czynnie wspiera.
    POLACY SĄ PRZECIWNI EMIGRACJI - ZWŁASZCZA MUZUŁMANÓW.
    Kupują kebab, bo coś muszą jeść, bo w pobliżu nie ma innego miejsca, gdzie mogą niedrogo zjeść ciepły posiłek. Niestety
    "kupując kebaba, sprowadzasz Araba".
    Dodaj odpowiedź 12 3
      Odpowiedzi: 0
    • PO myleniec IP
      Dla komunistycznych ssmanów nie powinno być miejsca w Polsce.
      Dodaj odpowiedź 5 0
        Odpowiedzi: 0
      • innaKa IP
        To są "bardzo dobre rady" dla narodowców, ale tylko z pisowskiego punktu widzenia, który ma na celu całkowitą marginalizację konkurencji i wykoszenie wszystkich po prawej stronie. Czystka.

        Rady podsuwane przez "życzliwego" pisofila, to pójście w dewocyjne zawody z PiS i wdepnięcie na antyaborcyjną minę, na której PiS już dwukrotnie się wyłożył a po czarnych protestach w całym kraju, podkulił ogon i uciekł do budy, choć mógł (mając większość) przegłosować całkowity zakaz aborcji swobodnie. Nie zrobili tego, bo wiedzą, że to samobójstwo polityczne a teraz "życzliwie" podsuwają pomysł Narodowcom. No LOL.

        Ściślejsze zblatowanie z biskupami, jako druga "dobra rada" to też pomysł z d. wzięty, bo wiemy że PiS zagospodarował lud smoleńsko-rydzykowy, który stanowi tzw. żelazny elektorat PiS i im dynda, co kto będzie robił, bo i tak zawsze zagłosują na PiS. Poza tym epoka naganiania elektoratu przez kler powoli będzie się kończyć, bo stara liczna, bogobojna generacja wykrusza się a młoda wg amerykańskiej Pew Research Center jest globalnym liderem w spadku religijności wśród 108 przebadanych państw -  i nie zastąpi odchodzących seniorów. http://www.pewforum.org/2018/06/13/the-age-gap-in-religion-around-the-world/

        Następna "dobra rada" to zostawienie ubogacania, jakie w tempie kosmicznym przeprowadza PiS , bo rzekomo Polacy nie chcą islamistycznej szumowiny z łódek, tylko marzą o islamistycznej szumowinie z bezpośredniego importu. No doprawdy? W jakiej bańce trzeba siedzieć, żeby nie widzieć gigantycznego w/y/r/z/y/g/u jaki ten temat powoduje w sieci. PiS myśli, że po cichu będzie sobie pompować islam bezpośrednio z Pakistanu, Bangladeszu, Iraku i innych mimo, że do władzy dopchał się na hasłach antyimigranckich?
        Jakim trzeba być naiwnym matołkiem, żeby wierzyć, że Pakistańczyk z pontonu różni się od Pakistańczyka, czy Irakijczyka ściągniętego przez PiS.

        I to jest właśnie temat dla Narodowców, który będzie rósł, bo PiS rozpoczął regularny zalew kraju nędzą z 3 świata i problemy dopiero się zaczynają. To temat toksyczny, wie o tym cały zachód, gdzie partie radykalne triumfują. PiS tylko przebrał się w antyimgranckie piórka a teraz ubogaca aż grzmi, żadnych wniosków z sytuacji zachodu nie wyciąga.
        Moje rady dla Narodowców - mniej kościoła na tapecie, więcej prywatnie jeśli już musicie, projekty antyaborcyjne na półkę z fikcją literacką, główna oś to - walka z zalewaniem naszego kraju nędzą trzecioświatową i podkreślanie przywilejów jakie PiS w nowej ustawie chce dla islamistów i innej plagi przygotować.
        Dodaj odpowiedź 22 1
          Odpowiedzi: 0
        • Tychik IP
          Dodatek i odpowiedź do mojego poprzedniego wpisu z Sobota 29 Wrzesień 17:53

          PiS jako taki nie jest zwolennikiem "multikulturalizmu", a to że prowadzi właśnie taką politykę (sprowadzanie "emigrantów"do pracy)wynika z międzynarodowych i korporacyjnych nacisków!
          "Sojusze" z Niemcami, Rosją wcale dodrze się dla Polski nie skończą, v4 to za mało, a Międzymorze palcem pisane po wodzie, w końcu Unia trzęsie się w swoich posadach! W takiej sytuacji pewien zwrot w stronę USA zwłaszcza z Trumpem na czele wydaje się najbardziej sensowną opcją na przetrwanie i w międzyczasie jakieś ekonomiczne,technologiczne,militarne podreperowanie?!
          Oczywiście jak i wszystko to ma swoją cenę, w USA rządzą Żydzi i nawet Trump nie zaryzykuje konfliktu z Nimi! Trzeba nam więc robić "dobrą minę do złej(no nie do końca złej) gry" ponieważ w polityce nie można mieć wszystkiego! Wcale to nie oznacza że z naszymi nowymi partnerami skazani jesteśmy na zostanie "przedmiotem"(jak w przypadkach z Nimcami, Rosją,a nawet Unią!), miast podmiotem!
          Z "Amerykańcami" nawet z Żydkami można negocjować, targować się, w końcu dogadywać, tym bardziej że Polska jak wiemy jest dla inwestorów i szerzej "polityki USA" atrakcyjna ! Uważam że w perspektywie całkiem realne staje się podwyższenie płac w Polsce!? Zresztą nie wiem jak oni to myślą, ale PiS ustami prezesa zapowiada "zrównoważenie dochodów z zachodem Europy" ?!
          To właśnie że "podniesienie dochodów " będzie panaceum na wiele naszych problemów, też emigracyjnych!!!

          Inwestycje są potrzebne wraz z tym przypłyną technologie itd, niemniej musimy to umieć dobrze wykorzystać, a sprowadzanie emigrantów zarobkowych miast polityka nastawiona na wzrost płac temu nie służy! Nawet jeśli już nie unikniemy sprowadzać tych “emigrantów zarobkowach” to powinniśmy się na to odpowiednio przygotować !? : Co więc się dzieje z "polityką emigracyjną PiSu”!? Co ze sprowadzanie Polaków ze wchodu, w zamian dowiadujemy się od byłego wiceministra, że" łatwiej i taniej" sprowadzić Hindusów!? Pani minister Kępa miała opracować jakiś “program emigracyjny” i gdzie on jest!? Podobnie , co z promocją małego i średniego polskiego biznesu, dalej niewłaściwa polityka na wsi (Jurgiel, "słupy"... itp), na jakich zasadach zagraniczni goście na polskich uczelniach???
          PiS popełnia wiele takich i innych błędów , ale nie dlatego że ma złą wolę, tylko że ich błędy i są wymienione wyżej naciski, a z drugiej strony na prawicy nie ma ich (PiS) kto zatrzymać, skorygować!?
          PiS w tych rozgrywkach z USA i wielkim wiadomym biznesem potrzebuje jakiś
          SILNY ARGUMENT, tak a żeby wymusić przynajmniej wzrost płac w Polsce i płacenie przez inwestorów jakiegoś podatku!?
          A takim "argumentem" mogła by potencjalnie stać się "Narodowo Chrześcijańska" partia , który albo byłaby "4 koalicjantem na prawicy", albo osobnym w sejmie, lub w końcu "deptała PiSowi po piętych" i w każdym z tych przepadków wymuszała wiadome zmiany oraz  politykę!
          Pisałem poprzednio że taka partyjna opcja jest dzisiaj też "ukryta w samym PiSie" ,a wraz z Narodowcami, Kibicami i Innymi spokojne 10%! Ale oczywiście to trzeba chcieć zrobić , bo na to jest na to TERAZ realna szansa!!!
          Jeszcze szybko odnośnie Żydków, bo to dotyczy Polski:
          Okazuje się że (Żydzi) są dzisiaj sami skłóceni międzysobą ! Oczywiście że  jeden drugiemu nawet włosa nie strąci i tu można Im pozazdrościć, nie to co my Polacy między sobą!;)
          Niemniej "lewackich Żydów" mają już dosyć ponieważ ci swoją nieobliczalną "polityką" która w ogóle się nie sprawdza narobili za dużo wiadomego smrodu a świecie! Chcą ich "wysadzić z siodła"(ale na spokojnie), czyli pozbawić wpływów i decyzji ?!
          PiS ,a nawet "Ojciec Rydzyk" się szybko zorientowali i dogadali(ją) się z "opcją bardziej konkretnę"
          i tak trzeba trzymać i nawet PiSowi "na możliwy sposób pomóc" ! : )
          I pamiętajmy że wszystko jest płynne i o wszystko ciągle trzeba walczyć nawet z najlepszymi partnerami i NIGDY NIE usiądziemy na laurach !!!
          Czołem Wielkiej Polsce !!!
          Dodaj odpowiedź 7 1
            Odpowiedzi: 0
          • Nihil Novi IP
            Kukiz to wydmuszka dla potrzebujacych partii "antysystemowej" - nawet nie popiera Jakubiaka, bo to najsensowniejsza u niego postac. "PiS-PO jedno zlo" - jedni wiecej kradna, a drudzy wiecej oddaja eskimosom. Korwin... milo, ze jest, czasem cos fajnego powie i wkurzy bezmyslne dziennikarstwo. Ruch Narodowy... ostatnia deska ratunku, kiedy potrzebujemy Arki? W najblizszych wyborach wyjatkowo wiele osob bedzie mialo dylemat: mniejsze zlo, czy "zmarnowac" glos.
            Dodaj odpowiedź 16 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także