KrajProf. Nowak: Kaczyński świadomie zrezygnował z walki o wielkie miasta

Prof. Nowak: Kaczyński świadomie zrezygnował z walki o wielkie miasta

prof. Andrzej Nowak
prof. Andrzej Nowak
Dodano 164
Jako mieszkaniec Krakowa nie zostałem potraktowany do końca poważnie – zauważa autor "Dziejów Polski". W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl prof. Andrzej Nowak podkreśla, że "kampanii brak", a sam "kandydat nie wystarczy, potrzebny jest cały, duży zespół".

Panie Profesorze, jak Pan, jako przedstawiciel zaplecza intelektualnego Prawa i Sprawiedliwości ocenia przebieg kampanii wyborczej Małgorzaty Wassermann. Ma szanse na zwycięstwo w starciu z Jackiem Majchrowskim?

Prof. Andrzej Nowak: Nie czuję się „zapleczem” Prawa i Sprawiedliwości. I na pewno Prawo i Sprawiedliwość w ten sposób mnie nie traktuje, czego przykładem jest właśnie ta kampania wyborcza. A raczej - jej całkowity brak w Krakowie. Mam wrażenie, że Prawo i Sprawiedliwość nie prowadzi realnej kampanii w naszym mieście.

To znaczy?

Realnej – to jest takiej, która miałaby na celu wygranie tych wyborów. Wszelkie sondaże tworzone już w połowie tego roku mówiły, że jest poważna szansa wygrać te wybory w Krakowie. Trzeba się było tylko zaangażować, włożyć wysiłek organizacyjny w przygotowanie kadr. Przecież jedna osoba w żaden sposób nie może stworzyć zarządu miasta. Kandydat nie wystarczy, potrzebny jest cały duży zespół.

Czyli kandydatce Prawa i Sprawiedliwości brakuje zaplecza?

Kompetencje pani Małgorzaty Wassermann oceniam jak najwyżej. Uważam ją za wyśmienitego polityka. Z jakiegoś powodu uznała jednak, zapewne w porozumieniu z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, że ta kampania będzie kampanią udawaną.

Kampania udawana - co to znaczy?

Nie chcemy zaszkodzić prezydentowi Majchrowskiemu, nie chcemy wygrać walki o Kraków. Dokładnie taką samą taktykę obrano we Wrocławiu, gdzie też były chyba szanse, by wygrać wybory, ale mam wrażenie jakby PiS z jakiegoś względu nie chciał ich wygrać.

Świadoma przegrana, gdy możliwe jest zwycięstwo. Osobliwa strategia.

Przyczyny, jak je odczytuję, są następujące. Dla prezesa Kaczyńskiego najważniejsze są wybory parlamentarne oraz zachowanie sterowności partii, którą kieruje. Zwycięstwo w wielkich miastach, wymagające zaangażowania bardzo wielu ludzi, po pierwsze zakłada konieczność znalezienia takich ludzi. Ludzi znających konkretne zadania i problemy „bardzo nisko” w terenie. Należałoby poszerzyć bazę działaczy, których PiS miałby autoryzować o wiele tysięcy osób. To jest sprzeczne z zasadą sterowności, czyli kontroli. Chodzi o to, aby ludzie, którym zaufa Prawo i Sprawiedliwość, a konkretniej Jarosław Kaczyński, nie ulegli pokusie korupcji i wejścia w rozmaite układy.

Jak rozumiem, duża liczba osób zaangażowanych w wyborczy sukces i późniejsze zarządzanie miastem znacząco utrudniłaby kontrolę nad poszczególnymi członkami partii?

Przy wyborach samorządowych gwarancje tego typu kontroli są bliskie zeru. Wyobrażam sobie, że Jarosław Kaczyński mógł się nieco obawiać takiego scenariusza, w którym za rok przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, w sytuacji nie dość kontrolowanych zespołów, które ewentualnie wygrałyby wybory w poszczególnych dużych miastach, strona przeciwna mogłaby wyciągnąć argumenty w stylu: tu korupcja pisowskich samorządowców w wielkim mieście, tam korupcja innych samorządowców z PiS.

I to byłby prawdziwy koniec PiS-u, bo złamałoby to jego polityczne DNA?

Gdyby opozycja miała realne argumenty w tym zakresie, a nie fikcyjne, jak przy ostatnich wyborach, mogłoby to śmiertelnie zagrozić Prawu i Sprawiedliwości.

A zatem?

Braki kadrowe są niejako świadomie założone przez PiS. Jarosław Kaczyński zawsze starał się utrzymać wizję swojej polityki w ramach dosyć wąskiej partii kadrowej, którą może kontrolować od strony moralnej, tak żeby to nie byli ludzie gotowi na korupcję. Prezes nie chce przyjąć wizji szerszej kadrowo formacji, która byłaby w stanie rządzić Polską. Przecież w parę tysięcy można rządzić co najwyżej kilkoma ministerstwami i rządem centralnym, Polską całą i samorządami na pewno w ten sposób nie da się rządzić.

Czyli PiS chce z premedytacją przegrać na szczeblu lokalnym?

Jarosław Kaczyński, być może słusznie, uznaje, że nie może znaleźć odpowiednich ludzi, a więc – jak mi się zdaje – zupełnie świadomie zrezygnował z walki o rzeczywiste zwycięstwo w wielkich miastach.

Jak Pan Profesor ocenia tę politykę prezesa Kaczyńskiego?

Boleję nad tym z tego powodu, że jako mieszkaniec Krakowa nie zostałem potraktowany do końca poważnie. W zasadzie kampanię samorządową powinno się prowadzić tak, jak robi to tylko jeden człowiek w Krakowie, ktoś zupełnie „nie z mojej bajki” politycznej - Łukasz Gibała. To znaczy: na drugi dzień po przegranych wyborach zaczynamy przygotowania do wyborów za cztery lata. Mamy program, polegający nie na ogólnym haśle, ale na konkretnych rozwiązaniach dotyczących poszczególnych ulic, dzielnic, świateł i trawnika. Rozwiązań szczegółowych schodzących do samego dołu problemów mieszkańców. Tym się PiS nigdy nie interesował, by ekipę takich ludzi dla Krakowa przygotować. W tym roku, tak samo jak w całej serii poprzednich wyborów samorządowych, odbyła się w Prawie i Sprawiedliwości łapanka w ostatnim momencie na kandydata, który zgodzi się być twarzą kampanii przegranej.

W Krakowie padło na poseł Wassermann.

Zgodziła się na to pani Małgorzata Wassermann. To jest jej decyzja, ja ją szanuję. Zapewne jest zgodna z pewną logiką strategii politycznej prezesa Kaczyńskiego, ale na pewno sprzeczna z zasadą samorządności i poszanowania godności obywateli miasta, którzy chcieliby zmiany politycznej, a od popieranej przez siebie partii nie otrzymują oferty, która mogłaby być zwycięska. Myślę, że to jest sprawa nie tylko krakowska, ale jako mieszkaniec Krakowa czuję się tym postępowaniem, powiem wprost, troszkę zniesmaczony, bo ono się powtarza konsekwentnie od lat.

rozmawiał Łukasz Czarnecki

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy
 164
  • ELZBIETA IP
    Jak "wyśmienitym politykiem" jest p. Wasserman pokazalo dobitnie ostatnie przesłuchanie Pana Przewodniczącego Tuska, który zmiazdzyl szanowna komisje wraz z jej wybitna przewodniczaca
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • tomor IP
      A ja się zastanawiałem dlaczego PiS odpuścił sobie moją Gdynię. Bo przecież na 2 czy 3 miesiące przed wyborami poseł Horała, późniejszy kandydat, robił sondę na twitterze czy ma kandydować na prezydenta. Pusty śmiech
      Dodaj odpowiedź 7 0
        Odpowiedzi: 0
      • Obywatel IP
        Ciekawa, oryginalna i nie pozbawiona podstaw analiza, choć politycznie nie z mojej bajki, ale ja właśnie z tych powodów głosowałem na Gibałę, bo dlaczego miałbym politycznie tkwić w bajce, której autor mnie olewa i o moich rzeczywistych potrzebach nie tylko nie ma pojęcia, ale nawet pojęcia mieć się nie stara?
        Dodaj odpowiedź 8 3
          Odpowiedzi: 0
        • Polka IP
          Zdumiewa mnie takie podejscie do samorzadnosci i wiekszosc komentarzy jedynie je potwierdza: kto ma zadbac o Krakow, jak nie sami krakowiacy? Dlaczego wielce szanowny Pan Prof. Nowak nie czuje sie gospodarzem w swoim miescie? Kto ma zadbac o dobry samorzad, uczyc sie samorzadnosci, edukowac wspolmieszkancow w tym kierunku, wysunac i poprzec dobrych kandydatow na prezydenta? PiS, inna partia, czy sami mieszkancy? Czekanie na gwiazdke z nieba do niczego dobrego nie prowadzi.
          Dodaj odpowiedź 20 3
            Odpowiedzi: 0
          • Janusz40 IP
            Besserwisserstwo i piętnowanie z racji zasiadywania we wieży z kości słoniowej, może i na dłuższą metę sprzyja atrakcyjnemu cv, ale jest jednak sprzeczne ze służeniem swoimi talentami dobru publicznemu. W tej mierze np. Ziemkiewicz się dużo poprawił, ale światłe myśli na temat kampanii wyborczej M. Wassermann, mógłby (nadzwyczaj przeze mnie szanowany) prof. Andrzeju Nowak ujawnić np tylko kierownictwu PIS, lub upowszechnić po zakończeniu wyborów.
            Takie wypowiedzi nie sprzyjają wygranej kandydatce PIS. Myślę, że A. Nowak doskonale o tym wie...
            Dodaj odpowiedź 11 7
              Odpowiedzi: 1
            • jazusa IP
              "Chodzi o to, aby ludzie, którym zaufa Prawo i Sprawiedliwość, a konkretniej Jarosław Kaczyński, nie ulegli pokusie korupcji i wejścia w rozmaite układy."

              Paranoja i Spiski!
              Dodaj odpowiedź 9 13
                Odpowiedzi: 0
              • JANEK IP
                JUŻ NIE RÓBCIE Z TEGO MINI CZŁOWIEKA MEGA NAPOLEONA. ODPUSCIŁ BO MUSIAŁ. A MY MAMY GO W DUŻYM POWAŻANIU. DOPADNIEMY GO I JUŻ!
                Dodaj odpowiedź 7 35
                  Odpowiedzi: 0
                • assss IP
                  Co za stek bzdur
                  Dodaj odpowiedź 19 14
                    Odpowiedzi: 1
                  • gargamel IP
                    Pan Nowak skomentował to bardzo subtelnie, ale sprawa jest poważna. Z takim podejściem do wyborów samorządowych w dużych miastach PiS nie ma szans na poprawę wyników w wyborach do Sejmu i Senatu. We Wrocławiu była niepowtarzalna okazja - głównym kontr-kandydatem był anonimowy leszcz namaszczony przez odchodzącego Dutkiewicza, a PiS jakby położył lache na te wybory i kolejny raz wystawia panią NIKT. Równie dobrze mógłby wystawić pierwszą lepszą panią spotkaną na ulicy. To duże miasta budują wizerunek partii. PiS uzyskał dobry wynik w 2015 dzięki efektowi odreagowania po przekrętasach z PO. W przyszłym roku tego efektu już nie będzie. Nie chce mi się wierzyć żeby p. Kaczyński zrobił to świadomie z wyżej podanych powodów. On dobrze wie, że asekurantyzm i działania zachowawcze to w polityce najgorsza z możliwych strategii. trzeba ryzykować i iść do przodu. Iść na całość. Te przegrane w dużych miastach to raczej wynik słabych kadr w PiS-ie.
                    Dodaj odpowiedź 15 9
                      Odpowiedzi: 1
                    • Josef G. IP
                      PiS przeprowadził zwycięski odwrót na z góry upatrzone pozycje.
                      Dodaj odpowiedź 18 5
                        Odpowiedzi: 0
                      • Arkadiusz IP
                        PiS chce odwrócić uwagę od totalnej klęski w dużych miastach
                        Dodaj odpowiedź 18 15
                          Odpowiedzi: 0
                        • Gerwazy IP
                          Panie Nowak o wladze i glosy POLAKOW nalezy walczyca nie sluchac nijakiego Ziemkiewicza "doradycy Kukiza i Giertycha" .. Panie Nowak pokaz ze, jestes kreatywny, odwazny, nasz pomysl na prowadzenie pro polskiej polityki !! Jak narazie to tylko lamentujesz jak Targowica: PIS, PIS i PIS... Z Ziemkiewiczem skonczysz jak Kukiz !!
                          Dodaj odpowiedź 15 12
                            Odpowiedzi: 0
                          • mmmmm IP
                            Panie "profesorze" pan się zastanowił nad tym co powiedział.? Przed drugą turą wyborów oznajmił pan wyborcom między innymi Krakowa i PiS, że nie mają po co iść do urn, bo to wszystko jest udawane. Kandydatka PiS udaje, że chce wygrać. Kaczyński udaję, że wystawił mocną kandydaturę. Cyrk
                            Dodaj odpowiedź 47 2
                              Odpowiedzi: 1
                            • Do Rzeszy/Jaki obciah IP
                              ale trzeba gardzic warszawiakiami żeby im wystawić cygana przybłędę na prezydenta
                              Dodaj odpowiedź 30 6
                                Odpowiedzi: 0
                              • N.ertt IP
                                Udawana Kampania? A pieniądze na udawana kampanie to już prawdziwe poszły.
                                Dodaj odpowiedź 41 4
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także