Polska na „wojennym rauszu”?
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Polska na „wojennym rauszu”?

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
Im bliżej lipcowego szczytu NATO w Warszawie, tym więcej w prasie niemieckiej tekstów zdradzających irytację aktywnością Polski na polu swej obronności

Jedni dziwią się planom włączania do edukacji obronnej młodzieży, a do obrony terytorialnej ochotników. Inni wyrażają zaniepokojenie nawrotem do zimnowojennej atmosfery i przestrzegają przed drażnieniem Rosji.

Na tym tle w mniejszości są głosy wskazujące, że polskie przygotowania obronne są po prostu wyrazem rozsądku.

Niemcy przypatrują się temu, co się dzieje w kwestii obronności w Polsce, niczym w lustrze odbijającym także ich własne wybory i neurozy. Analiza tych reakcji mediów zza Odry wiele mówi o myśleniu naszych sąsiadów o sposobach dbania o własne bezpieczeństwo.

„Ein Land im Waffenrausch” – „Kraj w gorączce militarnej” – taki wyrazisty tytuł dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” nadał 4 czerwca reportażowi z Polski.

Autor tekstu Joseph Croitoru pisze: „W Polsce trwa wielka mobilizacja: młodzież poznaje w szkołach tajniki NATO, patriotyczno-wojskowe pikniki cieszą całe rodziny; zapał Polaków do wszystkiego, co wojskowe, jest nie do przebicia”.

Niemiecki czytelnik przyzwyczajony w tekstach znad Wisły do nieodmiennych oskarżeń PiS – tym razem zostaje poinformowany, że „wojskowy rausz” jest wspólnym grzechem zarówno partii Jarosława Kaczyńskiego, jak i Grzegorza Schetyny. (...)

Cały artykuł dostępny jest w 24/2016 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także