Decyzja o tymczasowym areszcie wobec dziennikarza Leszka Kraskowskiego musi budzić zdumienie.
Oto sąd w Piasecznie na wniosek tamtejszej prokuratury rejonowej wymierza niezwykle surowy środek zabezpieczający, w sytuacji gdy formalny powód – rzekome groźby pod adresem policji – to jedynie emocjonalny wpis na platformie X. Wybuch naganny, ale nieadekwatny dla kary paromiesięcznego pobytu za kratkami.
Artykuł zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
