Premier Andy Burnham powiedział, że Wielka Brytania "robi to, co od dawna zapowiadała, czyli w pełni popiera Ukrainę w walce z nielegalną wojną" pod przewodnictwem rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
– Nie jesteśmy przyjaciółmi na każdą okazję. Będziemy tam, gdy Ukraina będzie potrzebowała pomocy i to się nie zmieni – powiedział brytyjski premier.
Rosja oskarża Wielką Brytanię
Ukraina wykorzystuje drony do przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu na rosyjskie rafinerie ropy naftowej i obiekty logistyczne.
Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii nie potwierdziło, czy w tych atakach wykorzystano drony produkcji brytyjskiej.
W czerwcu Wielka Brytania poinformowała, że do końca 2026 roku dostarczy Ukrainie 150 tys. dronów w ramach pakietu finansowego o wartości 752 mln funtów (996 mln dolarów).
Rosja oskarżyła Wielką Brytanię o "świadome dążenie do eskalacji" po tym, jak media doniosły, że brytyjskie drony zostały użyte w atakach na cele w Rosji.
Ambasada Federacji Rosyjskiej w Londynie stwierdziła, że doniesienia o tym, iż Ukraina używa dronów produkcji brytyjskiej do ataków na terytorium Rosji "potwierdzają, że Londyn celowo decyduje się na eskalację kryzysu na Ukrainie, jednocześnie hipokrytycznie twierdząc, że dąży do pokoju".
"Działania Londynu nieuchronnie pociągną za sobą konsekwencje, za które będzie musiał odpowiedzieć. Im głębsze będzie jego zaangażowanie w konflikt i im większe będzie jego poparcie dla kijowskiej machiny terrorystycznej, tym wyższą cenę za to zapłaci" – dodano w oświadczeniu.
Pod koniec lipca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham odbyli swoje pierwsze spotkanie na pokładzie lotniskowca stacjonującego w brytyjskiej bazie morskiej w Portsmouth. Brytyjski premier ogłosił również, że Londyn dostarczy Ukrainie technologię umożliwiającą ochronę ukraińskich dronów.
Na początku sierpnia brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych ogłosiło rozszerzenie sankcji przeciwko Rosji, dodając 19 nowych podmiotów do listy sankcji.
Czytaj też:
Rosja ostrzega Wielką Brytanię. "Świadomie wybiera eskalację"
