Dyskusja o przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej powróciła po wypowiedzi premiera Andy'ego Burnhama. W rozmowie z BBC przyznał on, że ponowne członkostwo w UE jest jedną z możliwości, które jego rząd zamierza brać pod uwagę przy ustalaniu długoterminowych relacji Londynu z Brukselą.
Burnham ocenił, że obecny model stosunków po brexicie przyniósł Wielkiej Brytanii "więcej szkody niż pożytku". Jego zdaniem nadszedł czas, aby określić, w jakim kierunku kraj powinien zmierzać w następnej dekadzie.
Premier wymienił kilka możliwych scenariuszy: utrzymanie obecnych relacji, zacieśnienie więzi poprzez unię celną, powrót do jednolitego rynku albo ponowne pełne członkostwo w UE. Nie zapowiedział jednak, że jego rząd podjął oficjalną decyzję o rozpoczęciu procedury powrotu do Unii.
Sikorski: Polska przyjęłaby to z zadowoleniem
Do wypowiedzi brytyjskiego premiera odniósł się w czwartek szef MSZ Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych jednoznacznie zadeklarował, jak Polska przyjęłaby ewentualny wniosek Wielkiej Brytanii.
"Jeśli Wielka Brytania złożyłaby wniosek o powrót do Unii Europejskiej, co Polska przyjęłaby z zadowoleniem, to oznaczałoby, że po dekadzie analiz, Londyn doszedł do wniosku, że członkostwo jest optymalną formą udziału w jednolitym rynku. Nie dajmy się omamić eurofobom, że istnieje lepsza alternatywa" – napisał Sikorski w serwisie X.
Reuters przypomina, iż Burnham wcześniej deklarował, że chciałby zobaczyć Wielką Brytanię ponownie w UE "za swojego życia", choć obecnie zaznacza, że pełny powrót nie musi być rozwiązaniem wdrażanym natychmiast. – Są oczywiście opcje, które należy rozważyć. Musimy przyjrzeć się temu, co jest wykonalne oraz jakie są plusy i minusy każdej z nich – mówił brytyjski premier.
Otwartość na ewentualny powrót Wielkiej Brytanii wyrazili również prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Hiszpanii Pedro Sánchez.
Brytyjczycy coraz krytyczniej o brexicie
Dziesięć lat po referendum w sprawie brexitu badania YouGov pokazują, że stosunek Brytyjczyków do decyzji z 2016 roku wyraźnie się zmienił. W badaniu opublikowanym w czerwcu 55 proc. respondentów deklarowało poparcie dla ponownego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. Istotne znaczenie mają jednak warunki potencjalnego powrotu. Przed brexitem Wielka Brytania korzystała z szeregu wyjątków, m.in. nie należała do strefy euro ani strefy Schengen.
Gdy ankietowanym wskazano scenariusz, w którym Londyn wróciłby do UE bez możliwości zachowania wcześniejszych wyłączeń, poparcie dla członkostwa spadło z 55 do 35 proc., a 43 proc. było przeciw.
Czytaj też:
Podatnicy masowo wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii. "Kraj nie może sobie na to pozwolić"
