Lisicki: Feministki dają nam popalić. Ziemkiewicz: Fraucymer Tuska w natarciu

Lisicki: Feministki dają nam popalić. Ziemkiewicz: Fraucymer Tuska w natarciu

Dodano: 
Lisicki: Feministki dają nam popalić. Ziemkiewicz: Fraucymer Tuska w natarciu
Mówiło się, jaką to dobrą rzeczą będzie pojawienie się w polskiej polityce większej liczby kobiet. Jak one wprowadzą taki element uspokojenia, rozsądku, racjonalności. Bo mężczyźni się ciągle kłócą i spierają – mówi Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy".

W ostatnim czasie wybrzmiewały dyskusje nt. afer rządu, w których główne role odgrywają kobiety związane z obozem władzy. To m.in. sprawa rodziny z warszawskiej Białołęki, w której osobiście interweniowała RPD. Według portalu zero.pl, Monika Horna-Cieślak, spacerując chodnikiem, zauważyła matkę, która szarpała swoje dziecko i na nie krzyczała. RPD zwróciła jej uwagę, na co kobieta odpowiedziała, używając wulgarnych słów. Do zdarzenia doszło w sierpniu tego roku. Horna-Cieślak zawiadomiła policję, która – jak stwierdziło zero.pl, pod presją – wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, co skutkowało umieszczeniem trzylatka i czterolatka w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Portal, powołując się na słowa sądu rodzinnego, przekazał, że podjęte przez RPD działania "mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej", a "machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia".

Z kolei w ostatni weekend fala krytyki spadła na minister kultury, Martę Cienkowską, która poszła jako modelka w pokazie mody, na który wcześniej środki przekazał jej resort.

Czytaj także